W trakcie jazdy skończyła mu się praca. To co zrobił to dziś hit numer 1

W trakcie jazdy skończyła mu się praca. To co zrobił to dziś hit numer 1

Do naprawdę absurdalnej, zaskakującej sytuacji doszło z inicjatywy polskiego maszynisty na stacji Tłuszcz. Wskutek jego zachowania pasażerowie musieli czekać kilka godzin na ponowne wyruszenie w dalszą drogę. Wyjaśnieniem sprawy zajęli się już przedstawiciele PKP Intercity.

Zazwyczaj do zmian maszynistów dochodzi na zakładkę, a podróżni nawet ich nie zauważają. Tym razem na stacji nie pojawił się jednak zmiennik. Maszynista wysiadł za to z pociągu, ponieważ... skończył mu się czas pracy. Warto także dodać, że miał za sobą już 12 godzin pracy. - Maszynista pociągu PKP Intercity, jadącego do Suwałk, zostawił pasażerów na stacji Tłuszcz i wysiadł z pociągu. PKP Intercity wyjaśnia sprawę - opowiedziała o sprawie rzeczniczka przewoźnika kolejowego Agnieszka Serbeńska. - Wszystkich pasażerów za to zdarzenie przepraszamy i postaramy się, by dostali oni jakiś drobny poczęstunek, aby poprawić trudy podróży - dodała także przedstawicielka instytucji. Problem dotyczył bowiem grupy około 250 osób, które w pociągu "Podlasiak" jechały ze Szczecina przez Warszawę do Białegostoku i Suwałk. Z winy maszynistów napotkały jednak kilkugodzinne, absurdalne opóźnienie, które początkowo nie zostało im wyjaśnione. Całe wydarzenie sprawiło ogromne poruszenie w sieci. Internauci podzielili się na dwie grupy - jedna broniąca maszynisty, druga twierdząca, że powinien zostać surowo ukarany za uprzykrzanie życia pasażerom.

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News