To co wydarzyło się we wsi Zglinnej, w województwie łódzkim, w gminie Kawęczyn, dosłownie przechodzi ludzkie pojęcie. Tak perfidnej zdrady małżeńskiej chyba jeszcze nie było. I to w Wigilię… 

To miała być zwykła Wigilia

To miała być zwykła, rodzinna Wigilia. I tak by było, gdyby nie obrzydliwa chuć i niewierność męża pani Józefy (51 lat). Pan Bronisław (55 lat), który przyjechał z małżonką do swojej rodziny mieszkającej we wsi Zglinna w gminie Kawęczyn, nie uchodził nigdy za wielkiego podrywacza.

Zobacz także: Co za śmieć. Bułgar robił z Polek maszyny do seksu

On prowadzi sklep papierniczy, a żona zajmuje się domem. Wydawałoby się, że są szczęśliwym małżeństwem. Tak przynajmniej sądzili inni biesiadnicy, których totalnie zszokowała historia, która wydarzyła się po wigilijnej wieczerzy.

Zdrada małżeńska w Wigilię

Wydawałoby się, że nie ma gorszego dnia na zdradę małżeńską jak Wigilia i czas świąt Bożego Narodzenia. Okres, który powinien być czasem umacniającym rodzinne więzi, dla Józefy i Bronisława stał się czarnym dniem dla ich małżeństwa trwającego już ponad 20 lat.

Wszystko zaczęło się od gorących debat prowadzonych przez pana Bronisława z sąsiadką, która również została zaproszona na Wigilię, z racji tego, iż jest wdową, a jej dzieci mieszkają w Wielkiej Brytanii. Rozmawiali przy wigilijnym stole o polityce, życiu i społeczeństwie. Potem do gry wszedł alkohol. I być może to zgubiło pana Bronisława.

Zobacz także: Awantura w „Dzień Dobry TVN”! Po pytaniu Prokopa transseksualista wpadł w szał

W pewnym momencie zniknął z sąsiadką i nie wracał przez dłuższy czas. Zaniepokojona pani Józefa zaczęła szukać go po całym domu aż wreszcie otworzyła drzwi do sypialni gospodarzy. Nie mogła uwierzyć własnym oczom. Ukazał się jej widok spoconego męża, który kopulował z nowo poznaną kobietą. Gdy Bronisław zorientował się, że drzwi są otwarte, a stoi w nich jego żona, natychmiast poderwał się i zasłonił swojego penisa… kawałkiem karpia w galarecie, który nie wiedzieć czemu się tam znajdował.

Być może któryś z biesiadników zabrał talerz z karpiem i wcześniej odwiedził sypialnię. A może pan Bronisław idąc na schadzkę chciał się jeszcze posilić? Nie jest to jednak istotne. Cała rodzina i wieś są w szoku. Jako, iż plotki roznoszą się w tych rejonach w ekspresowym tempie, jeden z uczestników Wigilii postanowił poinformować o zdarzeniu media, w tym naszą redakcję.

Kiedyś najseksowniejszy żyjący mężczyzna... a dziś?


Te żołnierki wyglądają CZARUJĄCO w mundurze i bez! [ZDJĘCIA]

Zobacz również