Córce Wodeckiego puściły hamulce. Wstrząsające wyznanie o ojcu

Córce Wodeckiego puściły hamulce. Wstrząsające wyznanie o ojcu Źródło: fot.

Zbigniew Wodecki wspominany jest dziś jako artysta wszechstronny. Multiinstrumentalista, człowiek Krakowa i kultury, znaczną część swojego życia poświęcił sztuce. Miało to jednak swoją cenę, o czym przyznała po latach córka Wodeckiego. "Ojciec był w domu gościem" - mówiła w jednym z wywiadów, już po śmierci artysty.

Zbigniew Wodecki uchodzi za jeden z symboli polskiej sceny muzycznej. Wszechstronnie uzdolniony muzyk, do końca życia pozostawał aktywnym zawodowo twórcą. Prowadził show "Droga do gwiazd", był też jurorem "Tańca z gwiazdami". Polacy zapamiętali zmarłego w 2017 roku Wodeckiego jako człowieka pogody ducha, wiecznego uśmiechu z charakterystyczną, bujną fryzurą.

Zbigniew Wodecki jako ukochany tato, ale...

Poświęcenie się sztuce miało jednak swoją cenę. Wodecki łączył los artysty z życiem rodzinnym, co jak powszechnie wiadomo, okazuje się szalenie trudną sztuką. Daje temu wyraz Katarzyna Wodecka-Stubbs, która w jednym z wywiadów po śmierci ojca wyznała, że jego sława przełożyła się na relacje rodzinne. 

Pani Katarzyna wspomina ojca nie tylko przez pryzmat szczęśliwych chwil. W rozmowie z czasopismem kolorowym "Rewia" przyznała, że otrzymując od stacji RMF statuetkę MocArt zadedykowała "całej rodzinie Wodeckiego oraz jego przyjaciołom"

Pozwoliła też sobie na chwilę odważnej szczerości. Ujawniła, że relacje z ojcem, zwłaszcza te w czasach jej młodości i dojrzewania, nie były łatwe. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Mierzył nas swoją miarą, a żadne z nas nie dorastało do jego talentu. Chodzenie z nim po Krakowie nie było przyjemne. Czuliśmy się jak kaczuszki, które idą za przywódcą stada, kaczorem, który rozdawał autografy. Nie wiadomo było, czy nas nie zgubi na tym spacerze - mówiła. 

Sytuacja zmieniła się, gdy dzieci Wodeckiego założyły swoje rodziny. Relacje dziadka z wnukami były już inne niż z dziećmi. Muzyk przelewał na pociechy uczucie, którego tak brakowało starszemu pokoleniu. W relacji córka-ojciec pozostali w późniejszych latach na poziomie przyjacielskim. 

- Dojrzewaliśmy do tego, potrzebowaliśmy czasu - dodała pani Katarzyna, zaznaczając, że nic nie wypełni pustki po śmierci artysty.

Kraków szykuje się powoli na drugą rocznicę śmierci Zbigniewa Wodeckiego. Artysta odszedł niespodziewanie w maju 2017 roku na skutek udaru mózgu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragedia w rodzinie gwiazdy TVP! Straszna choroba zaatakowała jej matkę. Choruje na nią 20 milionów Polaków
  2. 102-letnia polska aktorka zmarła i zostawiła ogromny majątek. Kwota wbije was w fotel. Taka fortuna to marzenie każdego Polaka!
  3. Wielkie załamanie pogody. Zima do nas powróci
  4. Strzelanina w Warszawie. Funkcjonariusz ranny
  5. Gwiazda TVN rok temu była o krok śmierci. Teraz ma poruszające marzenie
  6. Isabel Marcinkiewicz nie ma za co żyć? "Jestem w patowej sytuacji"

źródło: Pomponik

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News