Zbigniew Wodecki był mistrzem polskiej sceny muzycznej. Inspirowały się nim miliony młodych muzyków, a jego występy gromadziły tłumy, nic więc dziwnego, że nagła śmierć była szokiem dla całego kraju. Rok po śmierci przyjaciółka artysty zdecydowała się jednak na coś, co może wyjątkowo nie spodobać się żonie zmarłego. 

Zbigniew Wodecki jeszcze do końca lat 60. uważany był za wyjątkowo zdolnego multiinstrumentalistę, którego umiejętności i niesamowity talent szokowały specjalistów oraz całą branżę. Szybko jednak okazało się, że mężczyzna nie tylko wyśmienicie gra na instrumentach, ale również i śpiewa. Zadebiutował jako piosenkarz w 1972 roku podczas festiwalu w Opolu i od tamtego czasu bezustannie zapraszany był na koncerty oraz przeglądy, aż poznała go cała Polska.

Mężczyzna zmarł 22 maja 2017 roku na skutek komplikacji po wszczepieniu pomostowania aortalno-wieńcowego. Najpierw przeszedł udar mózgu, następnie przez długi czas przebywał w śpiączce, zachorował także na zapalenie płuc, z którym organizm nie mógł już sobie poradzić. Śmierć ta była ogromnym ciosem zarówno dla bliskich, jak i całego świata muzyki i fanów. Teraz, rok od tragicznego wydarzenia, najbliższa przyjaciółka Wodeckiego zdecydowała się na zaskakujący gest.

Zbigniew Wodecki wspominany przez przyjaciółkę

Tegoroczny XIV Festiwal Twórczości Niezapomnianych Artystów Pejzaż bez Ciebie poświęcony został zmarłemu rok temu Zbigniewowi Wodeckiemu, a obecne były tam wszystkie największe polskie gwiazdy. Jedną z nich była najbliższa przyjaciółka muzyka, Olga Bończyk.

– Zbyszek mówił, że nie spotkał do tej pory osoby, z którą śpiewałoby mu się tak dobrze, jak ze mną. Planowaliśmy wspólne koncerty, projekty i piosenki. Zbyszek bardzo poważnie o tym myślał, pisał w domu sporo rzeczy dla nas – niedawno opowiadała w radiowym wywiadzie.

Kobieta od dawna mówiła o uczczeniu pamięci przyjaciela, jednak wcześniej nie miała ku temu okazji, zwłaszcza po upokorzeniu jej na festiwalu w Krakowie. Media dużo spekulowały również o jej znajomości z muzykiem i podejściu do tej znajomości jego żony, której obecność piosenkarki na oficjalnym wydarzeniu ku pamięci Wodeckiego może przeszkadzać, jednak ta postanowiła sprawy nie komentować.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Córka Kaczyńskiej pokazała, jak żyje. Internauci zachwyceni!

Olga Bończyk upokorzona

Przypomnijmy, że pierwszy festiwal, który miał uczcić  pamięć zmarłego artysty, zorganizowany został już latem w Krakowie, jednak Olga Bończyk na nim nie wystąpiła, a do tego piosenkę „Chwytaj Dzień”, którą miała wykonać, zaśpiewała ostatecznie Kayah.

– Pomimo prób, nalegań i powoływania się na wolę Zbyszka nie udało się tego zmienić. Może pośpiewam z nim, jak dołączę za jakiś czas do niego – komentowała sprawę rozgoryczona artystka.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Napisał, że śmierć Pyrkosza to żadne zaskoczenie. „Głupszego komentarza dawno nie czytałam”
  2. Gwiazdor Barw Szczęścia przeżył prywatny dramat. Z trudem o tym opowiada
  3. DELFIN PODPŁYNĄŁ DO NURKA, BŁAGAŁ O POMOC. SZOKUJĄCY FINAŁ
  4. Znaki zodiaku kobiet, które są cudownymi partnerkami
  5. Magda Gessler bierze narkotyki?! Szokujące wyznanie gwiazdy

Polacy uwielbiali ich bez granic. Pożegnaliśmy ich w 2018 roku

Zobacz również