Już wtedy Wodecki czuł się fatalnie. Przyjaciółka ujawnia co artysta robił przed śmiercią

Już wtedy Wodecki czuł się fatalnie. Przyjaciółka ujawnia co artysta robił przed śmiercią Źródło: youtube.com/Kultowe Rozmowy

Zbigniew Wodecki odszedł z tego świata, a już wkrótce będzie druga rocznica jego śmierci. Dziś jego przyjaciółka postanowiła przerwać milczenie i powiedzieć społeczeństwu o tym, jak wyglądały ostatnie chwile życia artysty.

Zbigniew Wodecki jest bez wątpienia postacią wręcz legendarną w polskiej muzyce. Jego nagła śmierć wstrząsnęła polskim społeczeństwem, a znaczna część nie mogła uwierzyć, że idol w tak nagły sposób zakończył życie. Dziś, niemal dwa lata po śmierci artysty jego przyjaciółka postanowiła wyznać, co Wodecki robił tu przed śmiercią i jak wyglądał jego ostatni dzień.

Alicja Majewska, piosenkarka i prywatnie przyjaciółka Zbigniewa Wodeckiego  powiedziała niedawno w wywiadzie z jednym z portali internetowych, jak wyglądał ostatni dzień zmarłego muzyka. Wie o tym doskonale, gdyż tego samego dnia wraz z nim grała koncert charytatywny - na kilka godzin przed tym jak muzyk trafił do szpitala, z którego już nigdy nie wyszedł.

Zbigniew Wodecki tego dnia czuł się fatalnie. Mimo to nie zrezygnował z koncertu i ostatni raz wyszedł do fanów

- Chwilę przed tym jak trafił do szpitala, mieliśmy do zagrania koncert charytatywny. Zbyszek bardzo źle się wtedy czuł, ale nie odmówił, był na tym koncercie. Później trafił do szpitala. Rozmawiałam z nim w dzień poprzedzający tę fatalną noc (...) Po jego odejściu nie odbyło się żadne spotkanie z ludźmi, którzy go dobrze znali, żeby ktoś nie opowiedział o Zbyszku anegdoty, które przecież sam uwielbiał opowiadać, czy żeby tak zwyczajnie nie zaczął go wspominać - powiedziała Alicja Majewska, cytowana przez portal "pomponik.pl".

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wspomina, że jego śmierć była dla niej wielkim ciosem. Znali się wiele lat, od trzech dekad razem współpracowali, a na dodatek połączyła ich przyjaźń i miłość do muzyki. Wiele wskazuje na to, że koncert charytatywny, który tego feralnego dnia zagrał Zbigniew Wodecki wraz z Alicją Majewską przyczynił się do pogorszenia jego stanu. 

Zbigniew Wodecki dnia 8 maja 2017 roku przeszedł udar mózgu, który był konsekwencją komplikacji po wykonanym wcześniej zabiegu. W jego wyniku został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, podczas której na domiar złego zachorował również na zapalenie płuc. Ostatecznie artysty nie udało się uratować i zmarł 22 maja w wieku 67 lat.

  1. Agata Duda może być dumna! Prezydent upiecze wielkanocne baby „Umówiłem się z żoną, ze coś zrobię
  2. Zbigniew Wodecki miał romans z piękną aktorką? Podobno ukrywał to przed całym światem
  3. Wiemy, jaką fortunę zgarnie dziecko Meghan Markle. To naprawdę zatrważająca suma
  4. Biedronka znów przygotowała petardę dla dzieci. Klienci będą się o to zabijać!
  5. Żona Waldusia z "Kiepskich" w rozpaczy. Twierdzi, że aktor chce ją zniszczyć, oprócz tego żąda od niej alimentów
  6. Lekarze twierdzili, że nie ma dla niego wolnego łóżka w szpitalu. Nie żyje Marcin

źródło: Pomponik

Następny artykuł