Wodecki zaskoczył fanów przed śmiercią! Spełnił marzenie na oczach milionów

Wodecki zaskoczył fanów przed śmiercią! Spełnił marzenie na oczach milionów

Zbigniew Wodecki był dla milionów osób wzorem prawdziwego artysty. Muzyk od lat poruszał serca i przelewał w nie nieprawdopodobne pokłady emocji. Tuż przed śmiercią udało mu się spełnić jedno z jego największych marzeń, za co zebrał wielkie pochwały, mimo że fani nie kryli wielkiego zdziwienia zaistniałą sytuacją.

Zbigniew Wodecki dał się poznać w ciągu swojej wieloletniej działalności jako człowiek setek talentów. Wielki muzyk, kompozytor i śpiewak potrafił jednak zaskoczyć nie tylko podczas swoich muzycznych występów na scenie. Niedługo przed śmiercią mistrza doszło do historycznego wydarzenia. Wielkie marzenie Wodeckiego wreszcie się spełniło na oczach milionów.

Fani nie kryli zaskoczenia. Zbigniew Wodecki spełnił marzenie tuż przed śmiercią

W tym roku miną dwa lata od kiedy nie ma wśród nas wielkiego mistrza polskiej sceny muzycznej. Zbigniew Wodecki zmarł dokładnie 22 maja 2017 roku, na skutek powikłań poudarowych. Do końca walczył o życie w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA przy ul. Wołoskiej w Warszawie. Życie artysty owocowało wieloma pięknymi chwilami. Chociaż większość z nas kojarzy go głównie z wykonaniem niezapomnianej "Pszczółki Mai", to mistrz pozostawił po sobie wiele innych niezapomnianych dzieł. Nie mówi się o tym często, ale nie były to tylko dzieła związane z jego działalnością muzyczną. Zbigniew Wodecki zaliczył również kilka występów w świecie kinematografii. Po raz pierwszy pojawił się na planie filmowym w 1984 roku w obrazie "Ceremonia pogrzebowa", gdzie zagrał skrzypka. W większości przypadków muzyk pojawiał się w produkcjach telewizyjnych odgrywając samego siebie. Na kilka miesięcy przed śmiercią zaliczył jeden ze swoich najbardziej wyczekiwanych występów. Udało mu się odegrać bardzo ważną rolę w najbardziej znanym i lubianym serialu komediowym w naszym kraju.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Zbigniew Wodecki zrealizował swoje marzenie pojawiając się na planie zdjęciowym do "Świata według Kiepskich". Podobnie, jak w poprzednich produkcjach i tutaj odgrywał siebie, ale otrzymał przy tym zdecydowanie większe pole do popisu. W 493 odcinku, prezes Kozłowski decyduje się na zorganizowanie koncertu Zbigniewa Wodeckiego. Artysta nie miał z tym problemu, ale zdecydował się nie nocować w hotelu, tylko pod dachem Ferdka i Haliny Kiepskich. Czuł się tam bardzo swobodnie, a nawet nie omieszkał spróbować Mocnego Fulla w łożu pana domu. Jeśli ktoś nie widział jeszcze tego legendarnego odcinka, to można go jeszcze zobaczyć w serwisie internetowym telewizji Polsat. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL
  1. Doda chciała dobrze, kończy się jak zwykle. Zamiast miłości mamy kłótnię gwiazd 
  2. Życie największego gwiazdora „Ranczo” zamieniło się w rozpacz. Co teraz robi? 
  3. Gdzie mieszka Agnieszka Chylińska? Jej dom jest zachwycający
  4. Kinga Duda wyrosła na piękną kobietę. Czym się teraz zajmuje?
 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News