Prawdziwe przyczyny śmierci Wodeckiego, o których niewielu już pamięta. Bardzo cierpiał

Prawdziwe przyczyny śmierci Wodeckiego, o których niewielu już pamięta. Bardzo cierpiał Źródło: wikimedia

Zbigniew Wodecki i jego nagłe odejście zdruzgotało miliony fanów muzyka. Ponad dwa lata od śmierci ikony polskiej muzyki nie wielu pamięta jednak jak bardzo cierpiał tuż przed odejściem. Splot wydarzeń i nieszczęść jest przytłaczający.

Zbigniew Wodecki zapadnie w pamięci Polaków jako jeden z najwybitniejszych artystów w nowej historii naszego kraju. Trudno znaleźć choć jedną osobę, która nie znałaby twórczości naszego wyjątkowo uzdolnionego muzyka. Można tu wymienić choćby "Chałupy welcome to" czy "Pszczółkę Maję".

Prywatnie Wodecki również okazał się nad wyraz wyjątkową postacią, jego bliscy znajomi wspominają go jako bardzo ciepłego, życzliwego i serdecznego człowieka. Wszyscy również zgadzają się do tego, że jego nagła śmierć, która wstrząsnęła nie tylko jego fanami, ale także całą Polską, miała miejsce o wiele za wcześnie. Zbigniew Wodecki zmarł młodo, bo w wieku zaledwie 67 lat. 

Zbigniew Wodecki cierpiał przed śmiercią, niewielu pamięta prawdziwe przyczyny

Nie każdy pamięta na co tak na prawdę zmarł Wodecki. Dwa lata temu tj. w maju 2017 roku, legendarny muzyk doznał nagle udaru mózgu, który był spowodowany komplikacjami po przeszczepieniu by-passów. Od tej pory jego stan jedynie się pogarszał, dlatego też lekarze zdecydowali się na utrzymanie go w stanie śpiączki i podłączenie do respiratora, który podtrzymywał jego funkcje życiowe. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Zbigniew Wodecki, w tym okropnym dla niego czasie, zachorował również na ostre zapalenie płuc, co tylko radykalnie pogorszyło jego ogólny stan. Mimo tego, że opiekujący się nim lekarze robili wszystko co w ich mocy, by nie doszło do najgorszego, muzyk zmarł 22 maja 2017, w Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie

Śmierć ikony polskiej muzyki wstrząsnęła całą Polską, a pogrzeb który odbył się 30 maja na cmentarzu Rakowickim w Krakowie był relacjonowany przez wszystkie media w kraju.

Podczas ceremonii pochówku Wodeckiego, z Wieży Mariackiej na krakowskim rynku zabrzmiała piosenka Luisa Armstronga, "What a wonderfull world". 

Dzisiaj grzeje: 1. Mąż zaraz po ślubie przestał się odzywać do żony. Dopiero po 20 latach przemówił i wyjawił powód milczenia

2. Mieszkańcy we łzach, to już 28 ofiara śmiertelna. Napływają druzgocące informacje z centralnej Polski

Fani artysty do dzisiaj nie mogą się pogodzić z jego stratą, muzyk jest bardzo często wspominany przy okazji największych wydarzeń muzycznych w kraju. Taki stan rzeczy nie może dziwić, wszak jego utwory są wyjątkowe i niepowtarzalne a artyzm nie do odtworzenia. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nieoczywiste objawy świadczące o zbyt wysokim cholesterolu. Wystarczy przyjrzeć się swoim oczom
  2. Są nowe informacje w sprawie skoczka, który upadł podczas konkursu. Lekarze przekazali wiadomości
  3. Sąsiad zakradł się do jej łóżka i zgwałcił z zimną krwią. Nagranie ujawniło najgorsze
  4. Tuż przed śmiercią Anna Przybylska wyjawiła swoje największe marzenie. Wielki smutek
  5. Księża poniżyli właśnie wielu najuboższych Polaków. Nie udzielili pomocy bezdomnym i starszym, nikt z Kościoła nie raczył się pofatygować

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News