Statystyki dotyczące rocznej liczby samobójstw w Polsce spadają. W 2014 roku było ich 6165, a w 2016 już 5405. Na tle reszty Europy jesteśmy jednak wciąż na górze tabeli. Skąd jednak spadek? Naukowcy twierdzą, że dzięki skutecznym kampaniom społecznym.

Profesor Piotr Gałecki, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych UM w Łodzi, otwarcie mówi, że wreszcie w Polsce, po wieloletnim wzrastaniu, zapanował trend spadkowy w liczbie samobójstw. Przyczyną mają być kampanie uświadamiające chorego i jego rodzinę, większa akceptacja społeczna i coraz lepsze leki pojawiające się na rynku.

Samobójstwa są jednak problemem, obok którego ciężko przejść obojętnie. W Polsce ich współczynnik na 100 tys. mieszkańców wynosi 16,35%, ale chociażby na Litwie aż 36,12%. Rzeczpospolita wyróżnia się w statystykach jedynie wysokim odstępstwem od danych, jeśli chodzi o płeć samobójców. Znaczna bowiem ich ilość to mężczyźni, dysproporcja jest naprawdę duża – w 2016 roku z 5405 osób mężczyźni stanowili 4638 ofiar.

Zaskakujący jest profil psychologiczny samobójcy i jego cechy oraz uwarunkowania takie jak na przykład wykształcenie, czy miejsce zamieszkania. Na ten drastyczny krok decydują się najczęściej ludzie ze wsi, będący pracownikami fizycznymi z wykształceniem podstawowym. Robią to głównie przez powieszenie, w większości w piątki.

Aby liczba samobójstw w Polsce zaczęła stanowczo maleć, eksperci podkreślają rolę rozwoju otwartych na obywatela psychiatrii i psychologii. Muszą być one profilowane w sposób, w którym chory będzie chciał skorzystać z pomocy, nie będzie się tego wstydził, ani nie będzie miał problemów z zaufaniem lekarzom i terapeutom.

...

Zobacz również