Słychać różne głosy na temat żywności modyfikowanej genetycznie. Jedni twierdzą, że jest lepsza, drudzy podnoszą argumenty o jej nienaturalności. Inni mówią, że wszystko jest tak naprawdę genetycznie modyfikowane, a kolejni doszukują się teorii spiskowych związanych z GMO.

Wszystko jedno, kto co uważa, ponieważ PiS właśnie wprowadza ostateczne regulacje odnośnie do GMO. Decyzja zapadła, a teraz jest procedowana w sejmie. Polski rząd w osobie wiceministra środowiska wypowiedział się oficjalnie na ten temat.

– Resort środowiska jest zdecydowanym przeciwnikiem upraw GMO w Polsce; stanowisko rządu w tej sprawie jest jednoznaczne – powiedział wiceszef resortu Andrzej Szweda-Lewandowski.

W parlamencie trwają obecnie prace nad nowelizacją Ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych. Zdaniem polityków przygotowujących zmianę, nie ma tam żadnej furtki dla GMO. Projekt przewiduje jedno rozwiązanie pozwalające na hodowle i uprawy produktów modyfikowanych genetycznie. Te wszakże będą mogły być realizowane jedynie w wyznaczonych strefach. Na ich utworzenie zgodę będzie wydawać minister środowiska pod bardzo rygorystycznymi warunkami.

Przeciwnicy tych rozwiązań, zwłaszcza zwolennicy GMO będą niezadowoleni. Sprawa wygląda poważnie. Rząd jest w swoich działaniach bardzo zdecydowany.

– Zgadzamy się z postulatami przeciwników GMO, bo rząd, jak i Ministerstwo Środowiska są przeciwnikami prowadzenia upraw genetycznie modyfikowanych w naszym kraju. Ponadto, jest ramowe stanowisko rządu ws. GMO. Wskazuje ono, że Polska będzie dążyć do bycia krajem wolnym od GMO – czy to chodzi o uprawy, pasze czy żywność – jednoznacznie kwituje sprawę wiceminister Szweda-Lewandowski.

Źródło: wrealu24.pl

...

Zobacz również