Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, po co Ryszard Petru chce przekonywać kluby PO i PSL do wniosku o skrócenie kadencji Sejmu?

Gdyby taka uchwała jutro przeszła, to – patrząc na układ sił – Petru z dużą dozą prawdopodobieństwa przedłużyłby władzę Kaczyńskiego o półtora roku. Biorąc pod uwagę, że wielu wyborców odwraca się właśnie od Nowoczesnej po wycieczce na Maderę i kolejnych błyskotliwych posunięciach jej lidera w Sejmie, byłby to zresztą klasyczny wniosek o samozaoranie.

Jeśli Petru naprawdę chce popełnić polityczne samobójstwo, powinien przekonać do tego projektu głównego beneficjenta: Jarosława Kaczyńskiego. Tylko on ma wystarczająco dużo szabel w Sejmie, żeby taki wniosek przegłosować. Natomiast jeśli ma to być kolejny gest bez znaczenia, wymyślony nerwowo w konwencji „szybko, czym mamy przykryć ostatnie kompromitacje Nowoczesnej” – to nie potrzebuje przecież do tego posłów PO i PSL. Swój perfekcyjnie pozbawiony sensu wniosek Nowoczesna może wszak złożyć samodzielnie. Wystarczą do tego podpisy 15 posłów.

Adrian Zandberg

...

Zobacz również