Adrian Zandberg z partii Razem nie zamierza brać udziału w programie Tomasza Lisa. Dziennikarz skomentował, że ten robi sobie PR. Wszystko przez Roberta Winnickiego, prezesa Ruchu Narodowego, który będzie obecny w studio. 

Uważamy, że jest granica demokratycznej debaty i tą granicą jest debatowanie z ruchami skrajnie prawicowymi, które dążą do obalenia demokracji – mówił Adrian Zandberg w rozmowie z portalem wyborcza.pl.

Winnicki odpowiedział, że „działacze neokomunistycznej lewicy nie są zdolni do prowadzenia dyskursu politycznego”.

Decyzja działacza partii Razem nie podoba się również prowadzącemu program, który wkrótce żegna się z TVP.

– Pan Zandberg robi sobie PR, bo nie będzie u mnie rozmawiał z panem Winnickim. Winnicki jest posłem, Zandberg lubi Marksa. Ja nie wybrałem – napisał Tomasz Lis.

Działacz marginalnej lewackiej partyjki nie chce rozmawiać w TVP z liderem obecnego w Sejmie środowiska narodowego? Bez łaski – skomentował Krzysztof Bosak.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: natemat.pl

Zobacz również