Prezydent Duda był nieopodal zamachu w Nowym Jorku

Prezydent Duda był nieopodal zamachu w Nowym Jorku Źródło: fot. twitter

Zamach terrorystyczny w samym sercu Nowego Jorku - Manhattanie wstrząsnął Ameryką. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, w pobliżu znalazł się polski prezydent - Andrzej Duda.

Do eksplozji doszło pomiędzy 6. i 7. aleją Manhattanu. Nikt nie zginął, jednak rannych jest 29 osób z czego jedna poważnie. Z informacji, które podano mediom wynika, że nie była to akcja żadnej dużej organizacji terrorystycznej jak ISIS czy al-Quaeda

- Patrol funkcjonariuszy był świadkiem mocnej eksplozji. Saperzy oraz kolejne patrole pojawiły się bardzo szybko. Na razie nie możemy określić dokładnej przyczyny eksplozji. Prowadzimy szerokie działania - przekonywał James O'Neil, szef nowojorskiej policji.

Los chciał, że w czasie wybuchu na Manhattanie przebywał również Andrzej Duda wraz z polską delegacją. Zatrzymali się oni w hotelu oddalonym od miejsca wybuchu o około dwadzieścia przecznic. Marek Magierowski z biura prasowego prezydenta potwierdził powyższa informację, jednak zaznacza, że życie prezydenta nie było zagrożone. - Wszystko pod kontrolą - dodaje.

Wizyta prezydenta jest związana ze zbliżającym się szczytem ONZ, który odbędzie się w poniedziałek.

źródło: wprost, fakt, twitter

Następny artykuł