Premier Turcji poinformował, że w kraju ma miejsce wojskowy zamach stanu. W Ankarze słyszano strzały, a nad miastem latają helikoptery i samoloty wojskowe – donosi Reuters. Nie znane są szczegóły zdarzenia, jednak pojawiają się pierwsze relacji Polaków przebywających w Turcji.

Jak relacjonuje w rozmowie z TVP Info Joanna Pietrzak, Polka mieszkająca w Turcji, cały ruch ruch uliczny, w tym komunikacja publiczna, w Turcji jest zablokowany, a na głównych ulicach stoją czołgi.

Jak przekonuje Polka, czarę goryczy przelały rozboje na wschodzie Turcji, w reakcji na które niezadowolona z rządów Erdogana armia postanowiła pokazać swoją siłę.

 – Dostęp do mediów społecznościowych już tradycyjnie jest zamykany. Trudno na tę chwilę wskazać jakiś moment zapalny. Mówi się o jednostkach wojskowych w strukturach państwa. Jeśli teraz mielibyśmy szukać winnego, to tzw. „drugie państwo”. Czuć w powietrzu atmosferę lęku – kończy swoją relację Polka.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: tvp info

...

Zobacz również