Zatrzymano mężczyznę odpowiedzialnego za zamach na posłankę Prawa i Sprawiedliwości i jej biuro poselskie. Podczas zatrzymania wykrzykiwać miał słowa: „Nienawidzę PiS-u”. Zastraszona polityk postanowiła odpowiedzieć na pytania związane z traumatycznym przeżyciem.

Zamach na posłankę Beatę Kempę

We wtorek 40-letni mężczyzna obrzucił drzwi biura poselskiego Beaty Kempy łatwopalną substancją. Według prokuratora regionalnego we Wrocławiu Piotra Kowalczyka działanie sprawcy było umyślne. Śledczy chcą postawić mu zarzut terroryzmu.

– Wrzucono do środka pojemnik z łatwopalną cieczą. Śledztwo w tej sprawie przejmie wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu – powiedział Kowalczyk.

ZOBACZ TAKŻE: Atak na biuro Beaty Kempy. Obrzucili je koktajlami mołotowa

„Nienawidzę PiS-u”

Podczas zatrzymania odpowiedzialny za atak krzyczał „nienawidzę PiS-u”. Ofiara 40-latka, Beata Kempa skomentowała już sprawę.

– Jesteśmy ofiarami stałej i permanentnej nagonki. Atakuje się nas za pracę, którą codziennie wykonujemy. Naszą „winą” jest to, że mamy sprecyzowane poglądy – powiedziała szefowa Kancelarii Premiera.

ZOBACZ TAKŻE: Wstyd, hańba, żenada! Twarz opozycji przechodzi do PiS

źródło: wp.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

9 przerażających katastrof z udziałem ważnych polityków

...

Zobacz również