Zakaz handlu w niedzielę w nowej odsłonie. Nie zrobimy zakupów dłużej niż dobę!

Zakaz handlu w niedzielę w nowej odsłonie. Nie zrobimy zakupów dłużej niż dobę!

Zakaz handlu w niedzielę odbija się na życiu Polaków i działalności samych pracodawców. Ci drudzy stosują wszelkie możliwe obejścia, by legalnie prowadzić swoje biznesy w ten dzień. Za takie kombinowanie bierze się NSZZ "Solidarność". 

Zakaz handlu w niedzielę trwa dziś przez cały dzień, tj. 24 godziny. Zdaniem najsłynniejszego polskiego związku NSZZ "Solidarność" to ograniczenie jest w cwany sposób obchodzone przez sklepy.

Zakaz handlu o kilka godzin dłuższy?

Z informacji Innpoland.pl wynika, że związkowcy wysłali do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej ważny wniosek w tej sprawie. Domagają się wydłużenia zakazu handlu do 31 godzin. Dzięki takiemu zabiegowi miałoby nie dochodzić to takich sytuacji jak praca w sobotę do godz. 23, czy rozpoczynanie pracy w poniedziałek kwadrans po północy. Skąd wniosek o wydłużenie zakazu o 7 godzin? Związek ustalił, że to adekwatna liczba godzin, która pozwoli kończyć pracę, np. o 22 w sobotę, a rozpoczynać najwcześniej o 5 nad ranem. Do "Solidarności" docierały bowiem kolejne sygnały o wzywaniu kasjerów w poniedziałek... tuż po północy. – Dla mnie to oczywista głupota, przygotowanie sklepu zajmuje około 2 godzin, nie rozumiem dlaczego ściągani jesteśmy w środku nocy, jakbyśmy nie mogli przyjść te dwie godziny wcześniej w poniedziałek – cytuje anonimowego pracownika serwis innpoland.pl. Właśnie jemu kazano stawić się w pracy o godz. 0.15 w poniedziałek. Wniosek do MPiPS oznacza, że nie ma szans, by związkowcy porozumieli się z pracodawcami. "Jedyna droga to zwrócenie się do ustawodawcy" - powiedział dla next.gazeta.pl Alfred Bujara z NSZZ Solidarność. Związkowcy zaznaczali w liście do minister Rafalskiej iż „nie istnieje żaden interes prawny lub związany z użytecznością społeczną, aby sklepy były otwarte w godzinach przypadających bezpośrednio przed dniem ustawowo wolnym od pracy oraz godzinach przypadających bezpośrednio w dniu po obowiązywaniu zakazu”.

Jaka będzie odpowiedź resortu?

Resort w stosownym czasie będzie musiał odnieść się do propozycji "Solidarności". Z sondażu przeprowadzonego dla TVN wynika, że poparcie dla niedzieli niehandlowych wyrażało pod koniec sierpnia tego roku 48 ankietowanych. W marcu ten wskaźnik był jeszcze wyższy - za wolnymi niedzielami opowiadało się 56 proc. respondentów.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Związkowcy nawiązali w piśmie do resortu do jeszcze jednej kwestii. Zdaniem NSZZ "Solidarność" wiele firm zwyczajnie obchodzi ów zakaz, np. poprzez przekształcanie sklepików w placówki pocztowe. O tym, że takie zmiany są zgodne z prawem orzekały już sądy. Uniewinniały, umarzały postępowanie albo nie zgadzały się na wszczęcie śledztwa przeciwko przedsiębiorcom.  



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Zakaz handlu w niedzielę ominie słynną polską galerię handlową
  2. PiS ma problem! Ogromna sieć zaskarżyła do Trybunału zakaz handlu
  3. Zakaz handlu wywołał armagedon! Zadymy w całej Polsce
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News