W rozmowie z Wirtualną Polską, znana łotewska dzienniarka Ilze Nagla z telewizji LTV mówiła na temat zbliżającego się szczytu w Rzymie, podniosła także temat naszego kraju. Według dziennikarki Unia Europejska boryka się z dwoma państwami-problemami. Grecją i… właśnie Polską. Uzasadnia swoją opinię następującym zdaniem: Działania polskiego rządu nie są pomocne w budowaniu europejskiej wspólnoty.

Jej zdaniem, wśród przywódców w Brukseli wszyscy chcą się zdystansować od Polski, zarówno państwa Bałtyckie, jak i Węgry – uznawane za sojusznicze państwo dla rządu Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnio jednak okazało się, że nawet Wiktor Orban nie zawsze popiera oficjalne stanowisko Polski w kwestiach związanych z Unią Europejską, czego konkretnym przykładem był głos na Donalda Tuska w głosowaniu na przyszłego Przewodniczącego Rady Europy.

Ilze Nagla, w dalszej części wywiadu, skrytykowała polską politykę zagraniczną: Jest nacechowana emocjami, nie ma nic wspólnego z racjonalnym podejmowaniem decyzji, które możemy obserwować w działaniach krajów Europy Zachodniej, a które naśladują pozostałe kraje Europy Wschodniej.

To nie był koniec zmasowanego ataku dziennikarki na działania polskiego rządu. To dziwne, że Polska żąda rzeczy, których nie jest w stanie wywalczyć. – oceniła Ilze Nagla. Porównała decyzje Warszawy do zachowań małego dziecka, które chcę ciasteczko, a jak nie dostanie to zacznie płakać.

Rozmowa toczyła się również wokół szczytu w Rzymie, dziennikarka tutaj też nie odpuściła Polsce: Świętujemy właśnie 60-lecie integracji. Jeśli porównać to do imprezy to Polska jest typem gościa, który psuje innym zabawę.

...

Zobacz również