Zadyma na spotkaniu PiS! Minister uciekła

Zadyma na spotkaniu PiS! Minister uciekła Źródło: screen: tvn24

Miniona sobota nie była łatwa dla polityków PiS. Spotkania z wyborcami w różnych miejscowościach nie przeszły tak pomyślnie, jak spodziewali się odwiedzający. Wychodzenie z sali w przypadku niewygodnych pytań, przeszłość w służbie komunistom oraz ukrywanie prawdziwej kondycji finansowej naszego kraju - to tylko część zarzutów, które usłyszeli politycy Prawa i Sprawiedliwości.

W sobotę szefowa resortu edukacji Anna Zalewska odwiedziła mieszkańców Choroszczy. Spotkanie odbyło się w ramach projektu PiS "Polska jest jedna". Zalewska mówiła między innymi o nowym dodatku dla uczniów 300 plus, o reformie edukacji, a także o szkole w Kruszewie, niedaleko Choroszczy. Szkoła miała zostać zlikwidowana ze względu na zbyt małą ilość dzieci, jednak polityk Zalewska stwierdziła, że nic takiego nie będzie miało miejsca.

Problemem PiS niewygodne pytania

Jakiś czas temu cała Polska pisała o przypadkowo wypuszczonych do sieci planach wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości. Plany dotyczyły jednego tygodnia maja, jednak nie ma wątpliwości, że w trakcie takich spotkań, jakie miały miejsce w tę sobotę, podobne scenariusze wypowiedzi zostały przygotowane. Dlatego w przypadku pojawienia się niespodziewanego pytania, szefowa resortu edukacji postanowiła... wyjść z sali. Pytanie dotyczyło niespójności w wypowiedziach rządzących: podczas protestu osób niepełnosprawnych każdy twierdził, że w budżecie nie ma pieniędzy. Teraz, po zakończeniu walk w Sejmie, Polska jest prezentowana jako kraj w świetnej kondycji finansowej. - Od początku protestu była pełna empatia i pełny szacunek dla rodziców i osób ze specjalnymi potrzebami. Od początku tego rządu kolejne zmiany związane z osobami ze specjalnymi potrzebami po prostu następują - stwierdziła Zalewska. Następnie niespodziewanie ruszyła do wyjścia, stwierdzając, że było to "ostatnie pytanie". Pospieszny odwrót wzburzył mieszkańców, którzy zaczęli krzyczeć za politykami "Uciekajcie, uciekajcie!".

"Towarzysz Piotrowicz"

Podobny scenariusz miał miejsce w Pyrzycach, gdzie z mieszkańcami spotkał się poseł PiS Stanisław Piotrowicz. Znany ze swojego aktywnego działania dla władz komunistycznych polityk został zapytany o "wybiórcze mówienie o historii, kiedy opowiada się o katach i ofiarach". Poseł Piotrowicz odpowiedział, jednocześnie atakując pytającego mężczyznę: - Mi się wydaje, jakbym się z panem już spotkał gdzieś w innym miejscu. Jest taka grupa, która jeździ za mną po to, żeby mącić i jątrzyć. I rodzi się pytanie, czyje interesy tacy ludzie prezentują - zaatakował polityk. Rozwinięte zostały w tym momencie transparenty z hasłami "Pycha i szmal", "Precz z komuną" oraz "Towarzysz Piotrowicz". Chwilę później spotkanie zostało zakończone. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Brudziński zapadł się pod ziemię. Takiej wpadki jeszcze nie było
  2. Co za afera! Kochanka Pięty, Izabela P. chciała uwieźć Dudę?!
  3. Sfałszowane wybory?! Lech Wałęsa nie ma wątpliwości
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News