Zapowiedzi dotyczące zmian w polskim internecie płynęły ze strony obozu rządzącego już od pewnego czasu. Dopiero teraz na jaw wyszło jednak, na czym dokładnie polegać ma owa „reforma sieci”.

Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło już pracę nad nowelizacją ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Szczególnie zaskakujące są dwa nowe zapisy.

Pierwszy z nich wskazuje dokładnie, kto będzie mógł świadczyć internetowe usługi w naszym kraju. Takie podmioty mają od wejścia zmian bezapelacyjnie podlegać jedynie polskiemu prawu.

Kolejny zapis wzbudzający kontrowersje wskazuje, że serwisy nie będą mogły ograniczać dostępu do swoich usług ani uniemożliwiać publikowania w nim komentarzy czy artykułów, nawet gdy są one niezgodne z wewnętrznym regulaminem portalu. Komentatorzy nie mają wątpliwości, że jest to uderzenie we władze Facebooka, które zasłynęły między innymi blokowaniem prawicowych treści.

Według niektórych nowe prawo może być pierwszym krokiem do zablokowania dostępności do Facebooka w Polsce, pod pretekstem niezgodności zapisami w ustawie.

Ma pojawić się również możliwość zgłaszania nieprawdziwych informacji z internetu po podaniu danych i wskazaniu szkody, jaką wywołały. Kontrolę nad weryfikacją przestrzegania nowych przepisów sprawować będzie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

11 teorii spiskowych, które naprawdę dają do myślenia

źródło: natemat.pl

...

Zobacz również