Takiej afery jeszcze nie było. Cała Polska jest pełna podziwu dla policjantów, którzy postanowili się zbuntować. Wszystko zaczęło się od Warszawy, lecz szybko przeszło na inne rejony Polski. „Mandat” – to słowo nabrało nowego znaczenia.

Policjanci często nie są darzeni przez społeczeństwo szacunkiem. Wszystko przez to, że spełniają swoje obowiązki, które często nie kończą się dla obywateli przyjemnie. Choć życiu można spotkać się ze złym i dobrym policjantem, nawet ten miły wystawi nam mandat, jeśli złamiemy prawo.

Niestety, bycie policjantem to zawód trudny i, co gorsze, nisko płatny. Za dwa tysiące trzeba stać na straży prawa i porządku. To bardzo trudne dla wielu młodych policjantów, którzy mają liczne wydatki związane z rodzinami. Poza standardowymi obowiązkami muszą stać po 8 godzin w słońcu pilnując porządku na różnego rodzaju marszach.

Mandat to już przeszłość?

Policjanci powiedzieli „dość”. Jako, że prawo zabrania im protestowania to postanowili załatwić to w inny sposób. Rozpoczęła się akcja „mandat”. Tego policyjnego bojkotu mógł doświadczyć niejeden obywatel.

Cała sprawa wyszła za sprawą ludzi, którzy pełni zdziwienia wyznali, że nie otrzymali mandatu, który im się należał. Ich zaskoczenie doprowadziło do rozgłosu. Teraz już wie cała Polska, że policjanci wszczęli nietypowy protest, który ma na celu zwrócenie uwagi na ich podłą sytuację.

Policjant wyznaje prawdę na temat bojkotu

Generalnie wszyscy obserwujemy media tradycyjne, społecznościowe, nasze internetowe forum policyjne i strony naszych związków zawodowych. Związki bronią nas i naszych praw i zawsze staramy się do ich działań nieoficjalnie przyłączać. Z tego co wiem organizowane są teraz co jakiś czas akcje „protestacyjne”, tzw. włoskie strajki lub dni, w których staramy się zminimalizować wystawianie mandatów – wyznał jeden z policjantów w rozmowie z natemat.pl.

Rzeczywiście mamy problemy, na wielu płaszczyznach. Począwszy od zarobków, chociaż te nie są tutaj najważniejsze. Namącono nam w emeryturach, brakuje policjantów, a policjantom sprzętu, bo bardzo często musimy korzystać np. z własnych samochodów do celów służbowych – podkreślił anonimowy rozmówca.

Czekamy na rozwój sytuacji. Czy taki bojkot może doprowadzić do poprawy pracy? Czy przyniesie zamierzone efekty? Ciężko określić, lecz problem już został nagłośniony.

Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.

ZOBACZ TAKŻE:

...

Zobacz również

  1. Wreszcie koniec patologii. Drastyczne kroki ws. „Warsaw Shore”
  2. Z ostatniej chwili: Beata Szydło odchodzi z polskiej polityki
  3. Ogórek na wylocie. Za jej zachowanie, w TVP jest tylko jedna kara: Utrata pracy

Kaczyński: Ministrowie oddadzą nagrody. Internauci żartują w najlepsze... [MEMY]

Ku pamięci: Straciliśmy ich pod Smoleńskiem [ZDJĘCIA]