Nowe zarzuty dla podejrzanych ws. zabójstwa Jaroszewiczów

Nowe zarzuty dla podejrzanych ws. zabójstwa Jaroszewiczów Źródło: .

Zabójstwo Jaroszewiczów to wciąż aktualny temat. Ostatnio pojawiły się nowe zarzuty dla podejrzanych. Wygląda na to, że to nie koniec śledztwa w sprawie byłego premiera.

Zabójstwo Jaroszewiczów było głośnym na całą Polskę skandalem. Były premier PRL i jego żona Alicja Solska zostali brutalnie zamordowani w swojej willi w warszawskim Aninie w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku. Śledztwo w tej sprawie trwało bardzo długo, a według oficjalnych informacji zostało przedłużone do 30 czerwca 2019 roku.

Wszystko za sprawą nowych informacji. Głównemu podejrzanemu w sprawie postawiono kolejne zarzuty. Okazuje się, że prawdopodobnie jest on odpowiedzialny nie tylko za zabójstwo Jaroszewiczów, ale także za zabójstwo innego małżeństwa. Śledczy muszą sprawdzić każdą poszlakę. 

Zabójstwo Jaroszewiczów było głośnym skandalem. Dziś pojawiają się nowe fakty

Według zebranych przez Prokuraturę dowodów, podejrzani włamali się do domu byłego premiera Piotra Jaroszewicza i jego małżonki Alicji Solskiej, a następnie obezwładnili ich i brutalnie torturowali. Najbardziej prawdopodobnym powodem był motyw rabunkowy, jednak pod uwagę były brane również inne wyjaśnienia. Prokuratura informuje o niejasnych okolicznościach i nowym szczególe, który pojawił się w sprawie:

- Sprawcy dostali się do domu przez otwarte okno, wykorzystując drabiny. To nowy szczegół w śledztwie, ponieważ sprawcy zamknęli potem okno od wewnątrz i wyszli z domu drzwiami - poinformował rzecznik prokuratury.

To jeszcze nie koniec głośnej sprawy. Śledztwo zostanie przedłużone

Zabójstwo Jaroszewiczów to sprawa, która zbulwersowała opinię publiczną. Osoby podejrzane to członkowie tzw. gangu karateków. Jest on powiązany z mafią pruszkowską. Brutalne napady rabunkowe to ich specjalność. Byli również sprawcami porwań. Ich los nie został jeszcze przesądzony.

Dariusz S. jest obecnie w areszcie śledczym w sprawie porwań, Robert S. przebywa w zakładzie karnym w związku z inną sprawą. Natomiast Marcin B. został zatrzymany i aresztowany dopiero 12 marca 2019. To właśnie jego zatrzymanie jest głównym powodem przedłużenia śledztwa. W najbliższym czasie można spodziewać się nowych informacji w tej sprawie.

źródło: Onet

 

 

Następny artykuł