Wzruszające: dziewczynka codziennie machała konduktorom, aż nagle...

Wzruszające: dziewczynka codziennie machała konduktorom, aż nagle... Źródło: Fot. Facebook.com/Love What Matters

Historia na pozór banalna, a jednak niezwykle wzruszająca. Mała dziewczynka codziennie machała konduktorom, a ci odwzajemniali jej pozdrowienia. Pewnego dnia dziewczynka nie pojawiła się w oknie...

To opowieść o tym jak sympatia rodzi sympatię. Zachowanie małego dziecka było dla pracowników kolei piękną codziennością. Gdy dziewczynki zabrakło w oknie w ramach codziennego rytuału, ci mocno zaniepokoili się jej losem.

Mała Roi codziennie machała konduktorom

ZOBACZ TAKŻE: Mała dziewczynka próbuje wejść po schodach, ale patrz co robią te dwa psy! (VIDEO) Roi, bo tak na imię ma mała bohaterka historii przeprowadziła się wraz z matką do innego miasta. Znalazła w nim sobie codzienną rozrywkę, jaką było wypatrywanie przez okno pociągu i machanie w geście pozdrowienia konduktorom. Jadący pociągiem pracownicy kolei za każdym odwzajemniali powitanie. Machali do dziewczynki, otwierali drzwi włączali sygnał dźwiękowy. Zaniepokoiło ich, gdy pewnym razem dziewczynka nie zjawiła się w oknie. Wyjaśnienie było prozaiczne. Kilkulatka zaczęła edukację szkolną, dlatego nie mogła pojawić się w oknie. Jak się okazuje zarówno dla konduktorów jak i dla samej matki sytuacja ta była wstrząsem.

Dziewczynka nie mogła więcej pojawiać się w oknie

Jej pójście do szkoły uderzyło mnie trochę mocniej, niż się spodziewałem. To był dzień, kiedy przejechał pociąg, a jej nie było w oknie. Oni gwizdali, otworzyli okna, ale tylko ja tam stałam, płakałam i słabo machałam. Następnego dnia napisałam kartkę: „Ona zaczęła szkołę”. Podbiegałam do okna, gdy przejeżdżał pociąg i ją przytrzymałam przy szybie. To było trzy tygodnie temu - czytamy relację matki zamieszczoną na  fanpejdżu Facebookowym Love What Matters. ZOBACZ TAKŻE: Poranna rozmowa małej dziewczynki z kotem. Wyglądają jakby się rozumieli (VIDEO) Sytuacją bardzo zaniepokoił się jeden z konduktorów, który... odwiedził matkę dziewczynki, by z troską zapytać co się stało, że ta nie pojawiła się tradycyjnie w oknie. Mimo, że domyślał się, iż musiała pójść do szkoły, wolał się jednak upewnić.

Konduktor odwiedza matkę dziewczynki

Dziś rano kilka minut po tym, jak wróciłam ze sklepu, ktoś zapukał do drzwi. To był mężczyzna w jasnej żółtej koszuli, mający wtyczki do uszu. Myślałam, że to pracownik budowlany, który chce rozmawiać o trwających pracach. Byłam w błędzie. Przyszedł, by zapytać o tę małą dziewczynkę z blond włosami, która machała do pociągów - czytamy na Love What Matters. Pracownik kolei powiedział matce dziewczynki, że te codzienne powitania były czymś bardzo sympatycznym  i zapytał ją, czy może wysłać dziecku upominek na urodziny Oczywiście powiedziałam konduktorowi! Bycie świadkiem niezwykłej przyjaźni, było czymś magicznym. Świadomość, że to znaczyło dla nich tak wiele, wypełniło mnie miłością i nadzieją. Ta wizyta i ich zachowanie w stosunku do Rio potwierdziły moją wiarę w dobroć i ludzkość. Na zawsze zapamiętamy te chwile - powiedziała matka dziewczynki. Źródło: mamadu.pl Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu