Tragedia w Szaflarach: Nowe ustalenia szokują, egzaminator pogrążony
Wiadomości Pikio - 7 Września 2018

Tragedia w Szaflarach: Nowe ustalenia szokują, egzaminator pogrążony

Wypadek w Szaflarach wstrząsnął całą Polską. Zaledwie 18-letnia dziewczyna zginęła podczas egzaminu na prawo jazdy. Wjechała na niestrzeżony przejazd kolejowy, samochód zgasł, jednak tylko egzaminator zdążył uciec przed uderzeniem pociągu w pojazd. Dziś ujawniono nowe szczegóły dotyczące tragedii! Są dowody, można było jej uniknąć.

Wypadek w Szaflarach był przyczyną gorących dyskusji Polaków. Tragiczna śmierć 18-latki przeraziła wszystkich - zwłaszcza, gdy zobaczyli nagrania z wypadku. Pociąg uderzył w samochód, z którego zaledwie kilka sekund wcześniej wyskoczył egzaminator. 62-letni mężczyzna jechał bez zapiętych pasów, co pozwoliło mu szybko wyskoczyć i uchronić się przed śmiercią. Dziewczyna została ciężko ranna, nieprzytomną przewieziono do szpitala, gdzie niestety zmarła. Egzaminator nie okazał przerażenia - na miejscu wypadku nie próbował reanimować dziewczyny, co później tłumaczył zbyt dużym szokiem. Prokuratura wyznaczyła karę 10 tys. złotych poręczenia majątkowego, zakaz wyjazdu z kraju oraz zakaz wykonywania zawodu. Tak łagodna reakcja wymiaru sprawiedliwości sprawił, że w sieci zawrzało. Według internautów decyzja sądu jest niesprawiedliwa - zwłaszcza, że mężczyzna nie okazał żadnej skruchy ani współczucia bliskim zmarłej Angeliki. Dziś na światło dzienne wychodzą jednak nowe fakty, które mogą być powodem wznowienia postępowania.

Wypadek w Szaflarach: Egzaminator mógł zatrzymać samochód!

Jednym z wytłumaczeń mężczyzny było, że samochód jechał za szybko. Egzaminatorowi nie udało się zatrzymać pojazdu przed przejazdem kolejowym - chciał to zrobić dopiero za nim, jednak auto zgasło. Teraz na jaw wychodzi informacja, że 60-latek mógł zatrzymać pojazd. - Z opinii biegłych, którzy badają szczegóły wypadku w Szaflarach, wynika, że samochód minął znak STOP z prędkością 17 km/godz. Natomiast odległość miedzy znakiem, a pierwszą szyną wynosi 8 m 40 cm. Biegli obliczyli, że egzaminator mógł w tej sytuacji spokojnie wyhamować pojazd przed torami - podało Radio ZET. Hamulce w samochodzie były sprawne. Nic nie stało więc na przeszkodzie, żeby zatrzymać pojazd. W piątek o godzinie 10:00 rozpoczął się przeprowadzony eksperyment procesowy. Śledczy chcą ustalić, czy pociąg był dobrze widoczny, a także czy była szansa wyhamowania pojazdu przed torami, tuż po minięciu znaku STOP.ZOBACZ TAKŻE:
  1. Katastrofa smoleńska: Będzie przełom w procesie? Szokujące słowa biegłego
  2. Ujawniono szokujące kulisy odejścia Łapińskiego. Będzie skandal?
  3. Ksiądz obraził miliony Polaków. Przyrównał ich do polityków
Agnieszka OsieckaCo Osiecka powiedziała przed śmiercią? Ostatnie słowa znanych ludzi [ZDJĘCIA]Czytaj dalej"}" data-sheets-userformat="{"2":4931,"3":{"1":0},"4":[null,2,11982760],"9":1,"11":4,"12":0,"15":"arial,sans,sans-serif"}">
Agnieszka OsieckaCo Osiecka powiedziała przed śmiercią? Ostatnie słowa znanych ludzi [ZDJĘCIA]Czytaj dalej
Szok! Po katastrofie Tupolewa to miasto CAŁKOWICIE opustoszałoSzok! Po katastrofie Tupolewa to miasto CAŁKOWICIE opustoszałoCzytaj dalej"}" data-sheets-userformat="{"2":4931,"3":{"1":0},"4":[null,2,11982760],"9":1,"11":4,"12":0,"15":"arial,sans,sans-serif"}">
Szok! Po katastrofie Tupolewa to miasto CAŁKOWICIE opustoszałoSzok! Po katastrofie Tupolewa to miasto CAŁKOWICIE opustoszałoCzytaj dalej
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News