Wypadek na Słowacji z udziałem trzech polskich kierowców zaszokował świat. Jeden z prowadzących samochód doprowadził do czołowego zderzenia z jadącą prawidłowo Skodą, w której zginął 57-letni Słowak. Dziennikarze TVN24 dotarli do syna zmarłego, który też ucierpiał w wypadku. Chciałby wymierzyć Polakom trudną do wyobrażenia karę.

Wypadek na Słowacji miał miejsce 30 września nieopodal Dolnego Kubina. Kilkadziesiąt kilometrów od granicy z naszym krajem polscy kierowcy urządzali sobie wyścig luksusowymi samochodami. Na krętych, górskich drogach Słowacji łamali wszelkie możliwe przepisy. Wyprzedzali „gęsiego” na raz po kilka pojazdów. W jednym z takich manewrów zginął jadący z naprzeciwka 57-letni Słowak.

Wypadek na Słowacji – rodzina ofiary w żałobie

Dziennikarze TVN24 dotarli do rodziny, która ucierpiała w feralnym wypadku. Michał Onczo, syn słowackiego kierowcy Skody, pozostaje w żałobie po śmierci taty. Tonując emocje zdobył się jednak na wysiłek i opowiedzenie o całym zdarzeniu. W rozmowie z ekipą telewizyjną przyznał, że nie chce, by Polacy poszli na wiele lat do więzienia. Chciałby inaczej wymierzyć sprawiedliwość. Jego wypowiedź daje wiele do myślenia.

– Ja bym nie chciał, żeby poszli do więzienia. Chciałbym, żeby za karę z bliska musieli oglądać takie wypadki, by zobaczyli jak to wygląda z perspektywy ofiary i czemu są winni i też żeby pomagali ofiarom takich wypadków. Niech zobaczą, jak to jest, gdy straci się kogoś bliskiego – powiedział Michał Onczo.

I podkreśla, że wcześniej nie miał do czynienia ze złymi Polakami. Sam pracował latem w Niemczech i chwalił sobie kontakty z naszymi rodakami. Dopiero piraci drogowi, którzy zabili mu ojca, zmienili jego postrzeganie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

15 gwiazd, które cudem uniknęły śmierci [ZDJĘCIA]

– Tylko ci młodzi i jeden starszy, którzy się ścigali. Przekroczyli linię ciągłą. Nie znali drogi. Jechali we trójkę ze sobą i się ścigali. To było po prostu głupie – powiedział w szczerej rozmowie z Dariuszem Kubikiem.

Michał Onczo wspiera teraz jak może pogrążoną w żałobie mamę. Sam ledwo co może pozbierać myśli. Jego sposób na ukaranie polskich piratów drogowych jeszcze dobitniej pokazuje jak wielką głupotą jest bezmyślne szarżowanie po ulicach.

Słowackie służby wniosły o większą karę

Dodajmy, że słowackie służby wniosły w tym tygodniu o zwiększenie kar dla całej trójki polskich kierowców. Sprawca śmiertelnego wypadku może pójść do więzienia nawet na 20 lat. Początkowo groziło mu „tylko” 5 lat.

Pozostałej dwójce grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Aż do prawomocnego wyroku pozostaną w słowackim areszcie. To oznacza, że nie wrócą do Polski, by odpowiadać przed naszymi sądami, z tak zwanej wolnej stopy.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi


ZOBACZ TAKŻE:

  1. Słowacka policja udostępniła ZDJĘCIA i wizerunki polskich kierowców odpowiedzialnych za wypadek!
  2. Brawo! GENIALNA reakcja Polaków na wypadek na Słowacji, gratulacje płyną z każdej strony
  3. Makijaż pod okulary dla dalekowidza. Jak wyglądać spektakularnie?
  4. Chłopiec umierał razem ze swoim psem. Wstrząsająca historia

Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]


How Is My Site?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

 

 

Zobacz również