Zwrot ws. wypadku Polaków na Słowacji. Jeden z kierowców to znany dziennikarz!

Zwrot ws. wypadku Polaków na Słowacji. Jeden z kierowców to znany dziennikarz! Źródło:

Niedawny wypadek na Słowacji nadal zaskakuje. Według najnowszych nieoficjalnych informacji jednym z kierowców uczestniczącym w niedawnym zdarzeniu miał być polski dziennikarz motoryzacyjny, który wypożyczył auto na testy drogowe.

W niedzielę na terenie Słowacji doszło do tragicznego wypadku drogowego. W okolicach Dolnego Kubina doszło do zderzenia trzech aut - ferrari, porsche i skody. Słowak, który jechał w aucie wraz z rodziną, zginął w drodze do szpitala - jego żona i syn przebywają tam obecnie w ciężkim stanie. Brawurowym polskim kierowcom nic się nie stało, jednak zostali aresztowani za spowodowanie wypadku. Główne zarzuty zostały postawione 42-letniemu kierowcy porsche, który najechał na tył ferrari - dwaj 27-latkowie, który także brał udział w zdarzeniu, zostali oskarżeni o spowodowanie zagrożenia pośród uczestników ruchu drogowego.

Wyścig po drogach publicznych

Według ustaleń słowackiej policji, niebezpieczny wyścig zakończony śmiertelnym wypadkiem trwał od Żyliny. Troje Polaków ścigało się luksusowymi autami. Zapomnieli jednak, że życie to nie gra wyścigowa, a na drodze prócz nich są także inni uczestnicy ruchu drogowego.

Sportowe auto użyczone do testów

Według portalu brd.24.pl, który jako pierwszy opublikował najnowsze informacje, mercedes, który brał udział w wypadku, został wypożyczony dziennikarzowi do testów. Dany egzemplarz pojawiał się we wcześniejszych testach dziennikarskich, jednak jak przyznaje Ewa Łabno-Falęcka z działu komunikacji Mercedes-Benz Polska, jeszcze nigdy nie doszło do takiej sytuacji, żeby kierowca jeździł tak brawurowo wypożyczonym samochodem. Dyrektor ds. kontaktu z mediami dodaje, że są rozważane zmiany dotyczące wypożyczania niektórych modeli aut, jednak też twierdzi, że nie można mierzyć wszystkich dziennikarzy jedną miarą.





DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wypadek na Słowacji nie był pierwszy

To nie pierwsze tego typu zdarzenie, kiedy dziennikarz motoryzacyjny uczestniczy w wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Podobna sytuacja miała miejsce dziesięć lat temu w Polsce, kiedy ferrari prowadzone przez Maciej Zientarskiego wypadło z drogi i uderzyło w filar wiaduktu na ulicy Puławskiej w Warszawie. Kierujący poniósł ciężkie obrażenia, zaś pasażer Jarosław Zabiega zginął na miejscu.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Myślisz o pracy za granicą? WIDEO polskiego pracownika cię zmrozi
  2. Popek ostro zaczyna karierę polityczną. „Będę alfonsem tego burdelu”
  3. Polacy w „Klanie” ją kochają. Ale jej życie zamieni się w piekło
  4. Myślisz o pracy za granicą? WIDEO polskiego pracownika cię zmrozi
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News