Wypadek Macierewicza. Wiadomo jaka była przyczyna

Wypadek Macierewicza. Wiadomo jaka była przyczyna Źródło: fot. youtube.com/Dzień Dobry Toruń

Chociaż ostatnio zrobiło się nieco ciszej o wypadkach z udziałem funkcjonariuszy publicznych, teraz sprawa znów wychodzi na światło dzienne. Pojawiły się bowiem wreszcie pierwsze informacje dotyczące wypadku z udziałem ministra Macierewicza.

Do karambolu kolumny wiozącej ministra Macierewicza doszło w styczniu tego roku pod Toruniem. Jak się okazuje, przyczyną wypadku były najprawdopodobniej za małe umiejętności i dezorientacja kierowcy z Żandarmerii Wojskowej. Przebieg zdarzenia był mniej więcej taki. Pierwszy samochód z kolumny, Skoda, skręcił z drogi głównej w zjazd. W tym czasie BMW 750 wiozące ministra Macierewicza pojechało dalej prosto. Trzeci w kolumnie samochód, to było potężne BMW X5. Jego kierowca stracił orientację i zupełnie nie wiedział co zrobić, czy jechać za pierwszą w kolumnie Skodą, czy też za ochranianym przez siebie ministrem. Ostatecznie zdezorientowany kierowca postanowił jak najszybciej dogonić ochraniany pojazd. W tym czasie pędzące BMW 750 z politykiem na pokładzie zaczęło gwałtownie zwalniać przed światłami. Jadące znacznie szybciej BMW X5 już nie zdążyło wyhamować i skasowało cały tył samochodu ministra. To spowodowało reakcję łańcuchową i zderzenie z innymi pojazdami hamującymi przed światłami. Nie jest znana prędkość żadnego z pojazdów w chwili wypadku. Prokuratura wojskowa, prowadząca śledztwo, odmawia ujawnienia tej informacji, zasłaniając się tajnością śledztwa. Biegli twierdzą, że prędkość BMW X5 mogła przed wypadkiem wynosić od 80 do nawet 150 km/h. Wydział spraw wojskowych prokuratury poinformował w lutym, że śledztwo prowadzone jest pod kątem "nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez kierującego pojazdem wojskowym marki BMW X5 ustalonego żołnierza z Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie i spowodowania wypadku drogowego". Źródło: Wprost

Następny artykuł