Tarczyński z PiS miał nie brać poselskiej pensji, bo ma "honor i godność Polaka". Media: Kłamał

Tarczyński z PiS miał nie brać poselskiej pensji, bo ma "honor i godność Polaka". Media: Kłamał Źródło: Facebook/Dominik Tarczyński

Wynagrodzenie posła PiS, Dominika Tarczyńskiego, wciąż wzbudza wiele kontrowersji. Na początku zapierał się, że nie pobiera żadnych pieniędzy podatników. Teraz media zarzuciły mu, że kłamał.

Wynagrodzenie posła PiS, Dominika Tarczyńskiego, znowu stało się głównym tematem dyskusji w naszym kraju. Politykowi już kilkukrotnie zarzucano kłamstwo, a teraz pojawiły się głosy, że znowu minął się z prawdą. Dziennikarze dotarli do jego oświadczenia majątkowe, z którego jasno wynika, że przez ostatnie miesiące brał pieniądze, których rzekomo się zrzekł. 

Wynagrodzenie posła jest zupełnie inne, niż deklarował 

Poseł PiS, Domini Tarczyński, wzbudzał wiele kontrowersji, zanim jego kariera na dobre się rozpoczęła. Nim został posłem, pracował razem z księdzem, który odprawiał egzorcyzmy. W wywiadach opowiadał, jak podczas jednego z seansów widział kobietę plującą gwoździami. To było pierwsze kłamstwo, na którym został przyłapany.

Następne dotyczyło podróży. Polityk deklarował, że jest w Miami, jednak później okazało się, że jest w Baku w Azerbejdżanie. Tłumaczył się, że był w Baku tylko na chwilę u umierającej matki swojego przyjaciela. Nikt jednak nie wierzył w te wyjaśnienia i do Tarczyńskiego przylgnęła medialna łatka osoby mijającej się z prawdą.

Nie ma więc nic dziwnego w tym, że gdy opowiedział o swoim wynagrodzeniu i majątku, ludzie podeszli do tego sceptycznie i nikt nie chciał od razu uwierzyć w zapewnienia, że nie pobiera diety poselskiej. 

Dominik Tarczyński po raz kolejny został przyłapany na kłamstwie

Tarczyński kilkakrotnie deklarował, że nie pobiera wynagrodzenia poselskiego. Zarzekał się, że są dla niego ważniejsze wartości, niż pieniądze.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

-Nie jestem posłem zawodowym. Nie pobieram pieniędzy publicznych. Wybrałem tak jak mój dziadek Honor i Godność Polaka - tak napisał w kwietniu 2018 roku na swoim Twitterze poseł. 

Wiadomość powtórzył w tweecie skierowanym do dziennikarza Bartosza Wielińskiego. Polityk miał pretensje o treści, jakie są na jego temat udostępniane. 

-Panie redaktorze nie jestem "posłem zawodowym". Zrezygnowałem z pieniędzy publicznych. Nie pobieram. Mam swoją firmę.

Po tych deklaracjach dziennikarz dotarł do jego oświadczenia majątkowego. Wynika z niego jasno, że Dominik Tarczyński nie zrzekł się nigdy żadnych pieniędzy. W dokumencie z 30 kwietnia 2019 roku sam wpisał, że wziął pieniądze: 129,4 tys. zł uposażenia oraz około 31 tys. zł diety.

  1. Emerytura Henryki Krzywonos jest GIGANTYCZNA! Legenda Solidarności opływa w bogactwo. Zdębiejecie na widok tych kwot!
  2. Małgorzata Kożuchowska pokazała partnera. Fani OSŁUPIELI wiedząc kim jest.
  3. Uczestniczka "Mam talent" nie żyje. Została znaleziona przez przechodniów w rzece
  4. Jak wyglądała Jolanta Kwaśniewska na swoim ślubie? Zbieramy szczęki z podłogi
  5. Koszmar córki Beaty Tyszkiewicz. Nie miała pojęcia, co jej ojciec zrobił 10 miesięcy przed śmiercią
  6. Zdjęcie Kasi Cichopek z ptakiem między nogami w sieci. Fani nie spodziewali się tego po aktorce

Źródło: Na temat 

Następny artykuł