Tragedia II wojny światowej nie ominęła także dzieci. To właśnie one cierpią najbardziej podczas wszelkich konfliktów zbrojnych. Niewinne i często nieświadome tego, co się tak naprawdę dzieje, składają najwyższą ofiarę, choć nie powinny. Przerażająca zbrodnia, której ofiarą padła cała rodzina Ulmów z Podkarpacia została przypomniana przy okazji 73. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.

Rodzina Ulmów zamieszkiwała Markową, podkarpacką wieś, w której dziś mieszka niewiele ponad 4 tys. osób. Józef i Wiktoria tworzyli niezwykłe jak na miejsce i czas rodzinę. Dorobili się sześciorga dzieci, a siódme miało niedługo przyjść na świat.

ZOBACZ TAKŻE: Zdecydowane! PiS w końcu zareagował na oskarżenia Izraela

Józef był wynalazcą i rolnikiem. Kochał swoją małżonkę, z którą tworzyli udane małżeństwo. Choć Ulmowie mieszkali na wsi i nie byli zbyt zamożni, Józef lubował się w robieniu zdjęć swoich najbliższych, których było naprawdę sporo.

Gdy wybuchła II wojna światowa Markową zamieszkiwało ok. 120 osób wyznania mojżeszowego. Większość z nich nie przeżyła Holokaustu. Niemcy zamordowali ich przeważnie między wiosną a jesienią 1942 roku.

ZOBACZ TAKŻE: Walczył z nazistami. PiS zamienił jego życie w piekło

W pomoc Żydom postanowił zaangażować się także Ulma. Do swojego domu zaprosił ich ośmioro. Innym uciekinierom przed niemieckimi oprawcami pomógł zbudować ziemiankę w pobliskim lesie, którą zaopatrywał w żywność. Za heroizm spotkała go straszliwa kara.

Rodzina Ulmów zamordowana

Żydzi, których ukrywali Ulmowie przetrwali w gospodarstwie do 1944 roku. Józef i jego żona pozwalali im przebywać na świeżym powietrzu, pracować na roli. Stali się częścią tej wieloosobowej.

ZOBACZ TAKŻE: Naziści powracają. Przeszli ulicami Niemiec w rocznicę śmierci Hessa (foto)

Wszystko zapewne by się dobrze skończyło, gdyby nie polski zdrajca, granatowy policjant i konfident Włodzimierz Leś. Początkowo sam pomagał zadenuncjowanym przez siebie Żydom, co niestety robił za pieniądze.

Szmalcownik przestraszył się jednak kary za ukrywanie prześladowanych. Donos do Niemców złożył, by przejąć majątek Ulmów. Tal wydał wyrok na swoich rodaków.

24 marca nad ranem do gospodarstwa Ulmów wpadli uzbrojeni po żeby Niemcy na czele z Josephem Kokottem, czeskim folksdojczem, który słynął z niezwykłej brutalności wobec cywilów. Najpierw nakazał zamordowanie Józefa i Wiktorii na oczach ich dzieci. Następnie zabił i młodych Ulmów, jedno dziecko po drugim. Ulmowie za swoją postawę uhonorowani zostali medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

ZOBACZ TAKŻE: Żałosne stanowisko PiS! „Nie byłoby II Wojny Światowej gdyby…”

Jak wynika z relacji furmanów obecnych na miejscu, szaleniec wykrzykiwać miał przy tym „Patrzcie, jak giną polskie świnie, które przechowują Żydów”. Krzyczał po polsku, by lepiej go zrozumiano. Po wojnie otrzymał przed polskim sądem karę śmierci, którą Rada Państwa zamieniła na 25 lat pozbawienia wolności. Kokott zmarł w więzieniu w 1980 roku.

screenshot youtube.pl/TVP3 Rzeszów
screenshot youtube.pl/TVP3 Rzeszów

źródło: tvn24.pl

Czy Robert Biedroń nadaje się na prezydenta Polski?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

10 znanych marek, które zbiły fortunę na współpracy z nazistami

III wojna światowa: W tych miejscach na pewno ją przeżyjesz!

Zobacz również