Wybuch w Poznaniu. Makabryczne ustalenia, Tomasz J. chciał...

Wybuch w Poznaniu. Makabryczne ustalenia, Tomasz J. chciał...

Polską w posadach wstrząsnęła wieść o tym, że w wyniku eksplozji zawalił się budynek mieszkalny. Wybuch w Poznaniu przeraził wszystkich. Następnie pojawiły się wstrząsające informację o sprawcy tej tragedii - mordercy, który najpierw brutalnie zabił żonę, a potem wysadził pół kamienicy. 

Najpierw mężczyzna zmasakrował ciało żony, a potem wysadził pół kamienicy co doprowadziło do śmierci 5 przypadkowych osób i poważnych ran u wielu innych ofiar. ZOBACZ TAKŻE: Makabra, obrzydliwe. Oto co teraz robi sadysta z Poznania, który wysadził budynek

Wybuch w Poznaniu

Wybuch w Poznaniu wysadził w powietrze połowę kamienicy przy poznańskiej ul. 28. czerwca 1956 roku. Z 18 mieszkań znajdujących się wewnątrz budynku 4 zostały zniszczone doszczętnie. Wkrótce po tragedii w mediach pojawiły się makabryczne informacje, dotyczące tego dramatu. Jedną z ofiar była kobieta, której głowa przed wybuchem została odcięta. Okazało się, że zabił ją mąż, który potem był bezpośrednim sprawcą wybuchu. ZOBACZ TAKŻE: Wiadomo, kto zabił kobietę z Poznania. Na jej czole wyrył nożem przyczynę zbrodni

Bestia w ludzkiej skórze

Tomasz J. od lat terroryzował swoją żonę. Brał narkotyki, pił, a potem bił panią Beatę do nieprzytomności. Kobieta podejrzewała, że mężczyzna chciał zabić swojego syna. Spowodował wypadek samochodowy, w którym niemal zginął ich 12-letni syn. Na prostej drodze pod Poznaniem rozpędzone do 120 km/h auto uderzyło w drzewo. Tomasz J. wyszedł z wypadku jedynie ze złamanym nosem, jego syn był w stanie krytycznym. W końcu kobieta zażądała rozwodu. Mąż-sadysta wyjechał do Anglii. Niestety, niewiele później wrócił do Poznania i zamordował swoją zastraszoną żonę. ZOBACZ TAKŻE: Mamy to! Jest DOKŁADNY przebieg koszmaru w Poznaniu

Zmasakrowana żona

Jak wynika z nieoficjalnych informacji odcięta głowa to tylko jedno z cierpień jakich doświadczyła przed śmiercią ofiara. Kobieta została rozcięta nożem od pasa do mostka, oskalpowana, a na jej czole oprawca wyciął nożem krwawy napis „za zdradę”. Morderca przeżył wybuch gazu. Jak mówi lekarz ze szpitala, w którym się aktualnie znajduje: "Stan pacjenta jest bardzo ciężki. Ma poparzone 50 proc. ciała, również drogi oddechowe, obrażenia wielonarządowe, oddycha za niego respirator". Źródło: fakt.pl Następny artykuł