Krynicka z PiS domaga się szacunku. "Zapracowałam na niego"

Krynicka z PiS domaga się szacunku. "Zapracowałam na niego" Źródło: YouTube/Telewizja Narew

Wybory 2019 zbliżają się wielkimi krokami. Posłanka PiS postanowiła zaskarbić sobie serca wyborców, bezpośrednio opisując swoje atuty. Jej wypowiedź na łamach lokalnego portalu to lista jej osobistych zalet. Czy po tym, jak zignorowała protest niepełnosprawnych, wyborcy się z nią zgodzą?

Wybory 2019 zapowiadają się jako wyjątkowo zażarta walka, niemalże na śmierć i życie. Widać to zarówno w tym, co obecnie dzieje się w sejmie, jak i w wywiadach, których politycy udzielają na łamach gazet i w telewizji. Z każdym miesiącem napięcie rośnie. O posłance PiS, Bernadecie Krynickiej, zrobiło się głośno po tym, jak media obiegło zdjęcie, na którym widać ją oddalającą się szybkim krokiem od niepełnosprawnych protestujących w sejmie. Teraz kobieta próbuje zawalczyć o serca wyborców.

Wybory 2019 szansą na rozgłos dla posłanki PiS?

O Bernadecie Krynickiej usłyszeliśmy ostatnio w kontekście sierpniowej kłótni z partyjną koleżanką, byłą wiceprezydent Łomży, Agnieszką Muzyk. Poszło o kolejność występowania podczas konferencji prasowej. Jej ostre słowa usłyszała cała Polska. Co takiego ma do powiedzenia Bernadeta Krynicka i czy pomoże jej to w kampanii wyborczej? Posłanka partii rządzącej udzieliła wywiadu lokalnemu portalowi Łomża Tu i Teraz. 

- Przez wiele lat byłam pielęgniarką oddziałową w łomżyńskim szpitalu. Swoje obowiązki wykonywałam z pełnym zaangażowaniem, a do każdego pacjenta podchodziłam indywidualnie. W tym zawodzie tak po prostu trzeba. Pacjent i jego rodzina potrzebuje zainteresowania, uśmiechu i empatii - to pomaga w leczeniu. (...) Cztery lata temu, gdy zostałam wybrana posłem na Sejm RP postanowiłam, że moje biuro będzie otwarte dla każdego i tak się stało. Przychodzili do mnie różni ludzie z rozmaitymi problemami i większość z nich udało nam się wspólnie rozwiązać. To jest powód do dumy - chwali się posłanka w wywiadzie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Na tym jednak nie zakończyła recytowania całej listy swoich zalet. 

- Praca posła jest ściśle związana przede wszystkim z otwartością na zwykłych obywateli i ich sprawy. Mam tego świadomość i zgodnie z tym działam. Nie owijając w bawełnę, w relacjach i działaniu jestem po prostu uczciwą i szczerą osobą, która mówi to, co myśli otwarcie i dosadnie. W tych czasach ta cecha nie jest atutem, ale ja i tak nie zamierzam się zmieniać. (...) Tak myślę, że właśnie swoim podejściem i tymi działaniami zapracowałam na szacunek otoczenia - podsumowuje posłanka.

Bez wątpienia słowa te mogą zdziwić wielu wyborców, którzy kojarzą polityk z aferami, w których raczej nie wykazywała się przesadnią empatią do bliźnich. 

Dzisiaj grzeje: 1. Wysadzili szczeniakowi pysk, wkładając do niego petardy. Weterynarze się nie poddali, jego nowy wygląd robi wrażenie

2. Andrzej Grabowski powiedział całą prawdę o polskiej polityce. Tak mocnych słów z jego ust jeszcze nie słyszeliśmy

Poza tą bardzo osobistą rozmową z łomżyńskim portalem, na Twitterze Bernadety Krynickiej znajdziemy również nawoływania do dokonania "jedynego słusznego" wyboru w październiku. Wychodzi na to, że szczerość faktycznie jest jedną z cech osobistych posłanki.

Najlepsze newsy dnia:  

  1. Masz żonę lub męża? To Ci nie pomoże. Nadchodzi nowy podatek
  2. Tylko te 4 osoby mają NAJWIĘKSZE szanse, by wygrać fortunę tej jesieni. Te znaki zodiaku to niekwestionowani wybrańcy losu
  3. Mama zostawiła córkę pod opieką ojca. Zamontowała ukrytą kamerę, po obejrzeniu nagrania łzy popłynęły jej po policzkach
  4. Przypadkiem nagrała psa, który zobaczył, że niemowlę ma rozkopany kocyk. Zwierzak zareagował mistrzowsko
  5. Kobieta przez 27 minut była w stanie śmierci klinicznej. Odzyskała przytomność i natychmiast poprosiła o kartkę papieru

źródło: polityczek

Następny artykuł