Wstrząsająca śmierć w M jak Miłość. Fani serialu długo nie dojdą do siebie

Wstrząsająca śmierć w M jak Miłość. Fani serialu długo nie dojdą do siebie

"M jak Miłość" zalicza właśnie małą przerwę od emisji. Jest ona oczywiście związana ze świąteczno-noworocznymi zmianami w ramówce. Chociaż teraz fani muszą pogodzić się z kolejnymi dniami bez swojego ulubionego serialu, to tuż po przerwie czeka ich prawdziwa bomba emocjonalna. 

"M jak Miłość" przyniesie w najbliższych odcinkach bardzo dużo mocnych wrażeń. To co wydarzy się w serialu będzie wielkim testem dla telewidzów. Okazuje się, że scenarzyści postanowili sprowadzić śmierć na bohaterów uwielbianych przez miliony.

"M jak miłość": strzelanina i widmo śmierci

Tak wielkiej jatki w "M jak Miłość" mogło jeszcze nie być. Pomimo 18 lat spędzonych na wizji, serial ciągle potrafi zaskakiwać swoich fanów i wprowadzać wątki, które wciskają w fotel. W 1410 odcinku Ula dowie się, że Bartek został postrzelony. Mężczyzna zdecydował się wziąć udział w napadzie. Jednak wcześniej przekazał właścicielowi lokalu informacje dotyczące planów szajki. To doprowadziło do dramatycznych zdarzeń. Ula w panice popędzi do domu rodziny Mostowiaków. Tam zastanie Marię i zrozpaczona zwróci się do niej o pomoc. W tym samym momencie rozpocznie się zakrojone na szeroką skalę śledztwo w sprawie strzelaniny. Gangsterzy będą świadomi tego, że jeśli Bartek powie cokolwiek na temat skoku, to będzie mógł wszystkim poważnie zaszkodzić. Ranny mężczyzna dojdzie tymczasem do siebie i wtedy funkcjonariusze dowiedzą się, że maczał palce w przeprowadzeniu skoku.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Bohater zmuszony współpracować z wymiarem sprawiedliwości

Początkowo Lisiecki nie zdecyduje się na pomoc Policji i zdecydowanie zaprzeczy możliwości jakiejkolwiek współpracy. Zostanie jednak zauważony podczas rozmowy z Jankiem. Podczas ich wymiany zdań, Ula usłyszy charakterystyczny dźwięk dzwonka jego telefonu. Kobieta odczyta wiadomość tekstową, która okaże się niczym innym, jak groźbą śmierci. Gangsterzy zawiążą zmowę na byłego wspólnika i jego ukochaną. Nie cofną się przed niczym, żeby zniszczyć jego życie, a w ostatecznym rozrachunku nawet je zakończyć. Wszystko wskazuje na to, że w nadchodzących odcinkach Bartek będzie zmuszony do podjęcia współpracy z wymiarem sprawiedliwości. Wydaje się, że tylko przekazanie odpowiednich informacji Policji będzie w stanie zagwarantować bezpieczeństwo jemu i jego rodzinie. 1410 odcinek "M jak Miłość" zostanie wyświetlony już po Nowym Roku. Jego premierę zaplanowano na wtorek, 8. stycznia, o godzinie 20:55, oczywiście na antenie telewizyjnej Dwójki. Epizod można przedpremierowo zobaczyć na oficjalnym kanale VOD "M jak Miłość" uiszczając jednorazową opłatę w wysokości 5 złotych. Co bardziej cierpliwi fani mogą poczekać kilka dni, po których odcinek wejdzie do bezpłatnej strefy.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Nawet nie wiesz, że u niego mieszkasz. Słynny gwiazdor disco polo wynajmuje apartamenty 
  2. Koszmarna tragedia znienawidzonej gwiazdy TVN. Straciła dziecko 
  3. Wciąż się nad tym głowisz? Największa zagadka sylwestra rozwiązana 
  4. Pola Raksa dziś zachwyca jak dawniej! Ma prawie 80 lat
Następny artykuł