Pewna amerykańska blogerka postanowiła odejść od konwencji perfekcyjnie wyrzeźbionych i zadbanych guru fitnessu. Pokazała jak naprawdę wygląda ludzkie ciało po treningu. Wstawione przez nią zdjęcie wywołało nie lada emocje.

Jessica Pack jest jedną z wielu blogerek, uczących jak efektywnie trenować swoje ciało. Wyróżnia się jednak na tle swoich koleżanek po fachu. Nie piętnuje „zbędnych kilogramów” a jej wizerunek daleki jest od „perfekcyjnego”.

Jess uczy nie tylko fitnessu ale i samoakceptacji. Blogerka ma do siebie spory dystans. Jej profil na Instagramie nazywa się „Planking for pizza”, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza: robić deskę (ćwiczenie wzmacniające mięśnie) dla pizzy.

Zdjęcia, które Jess publikuje na profilu są równie zaskakujące, co sama jego nazwa. Blogerka nie wygląda na nich tak, jak większość trenerek fitness. Po treningu, podobnie jak każda kobieta, jest spocona i ma potargane włosy.

To właśnie przez zdjęcie, które Jess zrobiła sobie po wysiłku fizycznym, w internecie zawrzało. Blogerka pozuje na nim brudna, rozczochrana i spocona w okolicach krocza.

Może to nie jest czarujące ani warte Instagrama, ale to ja! Spocona, brudna i wyglądam, jakbym się posikała. Oczywiście, mam lepsze zdjęcia ale to lubię najbardziej – napisała pod zdjęciem Jess.

Internauci w większości podziwiają Jess. Przyznają, że stanowi dla nich inspirację.

To jest najlepsze zdjęcie! Uwielbiam oglądać takie rzeczy, bo pokazują mi, że nie jestem jedyną, zupełnie przemoczoną osobą po treningu – napisała jedna z internautek.

Jednocześnie, zdjęcie Jess wzbudziło kontrowersje. Dla niektórych internautów jest niesmaczne. Oskarżają oni blogerkę o desperackie szukanie atencji.

Zamierzam jutro zapozować z plamą z keczupu na bluzce, ciekawe, ile milionów lajków dostanę – napisał jeden z internautów.

fot. Instagram/plankingforpizza

 

fot. Instagram/plankingforpizza
fot. Instagram/plankingforpizza
fot. Instagram/plankingforpizza

 

...

Zobacz również