piesek
Wiadomości Pikio - 17 Grudnia 2015

Wrzucił do stawu pięć szczeniaków. Czworonogi miały być zanętą na suma

Mieszkający w Wiązowie na Dolnym Śląsku Mieczysław Z. posłużył się małymi psami, by złowić suma. Mężczyzna wrzucił zwierzęta do stawu, bo miały posłużyć za zanętę na grubą rybę. Jednemu z nich poderżnął gardło, żeby krew zwabiła drapieżnika. Z pięciu szczeniaków przeżyły tylko dwa.

Mężczyzna nim wrzucił ledwie kilkudniowe psy do stawu, zabił trzy z nich. Choć dwa kolejne także chciał uśmiercić, nie udało mu się. To za sprawą świadków, którzy zjawili się w pobliżu stawu. Mężczyzna wrzucił więc dwa małe psy w trzciny. Dzięki ich piskowi szybko je odnaleziono i uratowano. Zawiadomiona o przestępstwie policja szybko trafiła na trop Mieczysława Z. Ten jednak sądził, że jest niewinny, gdyż kierował się dobrem przyrody. Według niego, sum, którego chciał złowić, zabijał wodne ptactwo. Oświadczył też, że szczeniaki, które miały być zanętą, zostałyby przez niego wyciągnięte z wody, po złowieniu wielkiej ryby. Dodał, że krwawiące gardło jednego z małych, miało pomóc przyciągnąć drapieżnika. Prokuratura chce, by Mieczysław Z. spędził pół roku w więzieniu i zapłacił pięćset złotych. Oskarżony twierdzi, że policjanci naciskali na niego, by przyznał się do winy, a protokół z przesłuchania miał być sfałszowany. Skarży się także na to, że świadkowie, którzy zawiadomili policję, mieli go pobić.Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: tvn24.plpt
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News