Wprost odpowiada na oskarżenia Kolonko. "Nie mogliśmy pokazać jego muskulatury"

Wprost odpowiada na oskarżenia Kolonko. "Nie mogliśmy pokazać jego muskulatury" Źródło:

Tygodnik Wprost odpowiedział na zarzuty Maxa Kolonki, który nazwał dziennikarzy pisma "grafomanami", a sam periodyk "gadzinówką". Twórca MaxTV przekonywał, że nie wydał zgody na publikację wywiadu oraz zmianę okładki. 

Tygodnik nie zgadza się z wersją dziennikarza, który twierdzi, że złamana została umowa autoryzacji, a okładka została zmieniona bez jego zgody. Redaktor naczelny "Wprost" odpowiada i przekonuje, że zdjęcie zaproponowane przez Kolonko miało zbyt słabą rozdzielczość.

– Bardzo nam się podoba zdjęcie muskulatury Pana Maxa Kolonko i pięć minut nie zastanawialibyśmy się, by je wyeksponować na wszystkich stronach naszego tygodnika. Gdyby nie to, że rozdzielczość zdjęcia była zbyt słaba. Zdjęcie, które daliśmy, było naszym drugim wyborem, idealnie pasującym do amerykańskiego ducha i wizji Pana Maxa – mówi Tomasz Wróblewski.

– Co do samego tekstu, autoryzowaliśmy go dwukrotnie, starając się utrzymać zgodność z językiem polskim i pewnie autoryzowalibyśmy i trzeci raz, ale machnęliśmy ręką i przyjęliśmy drugą wersję Pana Maxa. Wszystkie zachowaliśmy w archiwum, by pamiętać wspaniałe doświadczenia ważnych wywiadów "Wprost" – dodaje redaktor naczelny "Wprost".

Kolonko apeluje, by nie kupować tygodnika.

Max Kolonko wściekły na publikację tygodnika. „Grafomani, not nice, nie jestem Żydem”

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Następny artykuł