Kobieta przypadkiem spotkała 6-latkę z pełnymi workami na śmieci. Zapytała, gdzie rodzice, odpowiedź zwala z nóg

Kobieta przypadkiem spotkała 6-latkę z pełnymi workami na śmieci. Zapytała, gdzie rodzice, odpowiedź zwala z nóg Źródło: Pixabay Bob_Dmyt

Worki na śmieci trzymane w małych rączkach oraz płaczące dziecko, to widok na jaki natknęła się kobieta wracająca z porannego treningu. Przypadkiem spotkała 6-latkę i kiedy starała się dowiedzieć co takiego się stało, że dziewczynka jest sama zamarła. To co powiedziało jej dziecko mrozi krew w żyłach i kobieta niewiele myśląc szybko zaalarmowała odpowiednie służby. Jak sama mówi znalazła się w odpowiednim miejscu i czasie.

Worki na śmieci zawierały rzeczy osobiste dziewczynki, a samo dziecko było bardzo przestraszone i zdezorientowane całą sytuacją. Kobieta, która je znalazła nie zdawała sobie sprawy przez zupełny przypadek postanowiła zmienić swoją codzienną rutynę treningową i zamiast wieczorem poszła na zajęcia poranne.

Dziewczynka trzymała w rączkach worki na śmieci pełne ubrań

Worki na śmieci były jedynym co miała przy sobie 6-letnia dziewczynka i pomimo usilnych starań kobieta, która ją znalazła nie mogła dowiedzieć się chociażby gdzie mieszka przerażone dziecko. Kiedy zapytała, gdzie są jej rodzice niemal zemdlała słysząc odpowiedź. Szybko poinformowała służby, a sama zabrała przestraszone i płaczące dziecko z ruchliwego skrzyżowania. Całą sprawę nagłośniła telewizja CBS New York oraz gazeta New York Daily News. Telewizja przeprowadziła obszerny wywiad z Mishką, kobieta opowiedziała krok po kroku jak przebiegło całe dramatyczne wydarzenie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

To, że tam była to czysty przypadek

Mishka wracała z treningu i kiedy skręciła w jedną z ruchliwych przecznic w dzielnicy Queens w Nowym Jorku zobaczyła dziewczynkę w masce chirurgicznej i workami na śmieci w rękach. Widok samotnego dziecka zaniepokoił kobietę i zdecydowała się ustalić dlaczego dziewczynka jest sama. Usłyszała, że dziewczynka nie wie gdzie są jej rodzice i że zostawili ją tu po czym odjechali. Policja dotarła do nagrania partnera matki dziecka, który zadzwonił do ojca dziecka chwilę przed porzuceniem 6-latki.

- Lepiej idź po córkę. Jest na ulicy i nie ma gdzie się podziać. Płacze jak mała beksa - przekazało New York Daily News. Całą sprawą zajęła się prokuratura, a po zawiadomieniu przez Mishkę służb matkę dziecka oraz jej partnera zatrzymano kilka godzin później. Ich tłumaczenia nie mieszczą się w głowie.

Dzisiaj grzeje: 1. Rząd wprowadzi specjalny zakaz na najbliższe miesiące? Część Polaków się cieszy, reszta będzie bardzo niezadowolona

2. Tysiące wiernych zagrożonych. Wszystko przez księży, to niewiarygodne

Para odpowie za porzucenie dziecka

Partner matki dziewczynki nie czuł się odpowiedzialny za dziecko, a sama kobieta plątała się w zeznaniach. W końcu w czasie przesłuchania przyznała, że porzuciła dziecko bo czuła się sfrustrowana. Mishka, która uratowała dziecko nie chce myśleć co stałoby się gdyby przypadkiem nie zmieniła swojej codziennej rutyny i nie natknęła się na 6-latkę. 

- Jestem zdezorientowana, jak ludzie mogą po prostu zostawić swoje dzieci na ulicy. Nie dowierzam, jestem w szoku. Mam wrażenie, że tak, jakby Bóg przysłał mnie tu dzisiaj, bo normalnie nie ćwiczę rano. Nadal nie mogę się otrząsnąć - mówiła w rozmowie z mediami. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Piękny gest Martyny Wojciechowskiej. Podróżniczka chce pomóc nastoletnim matkom
  2. Wielkie zmiany w polskiej telewizji. Ceniony dziennikarz stanie na czele redakcji. Jego nazwisko budzi szacunek
  3. Jackowski wysnuł bardzo niepokojącą wizję. Czas się przygotować na czarny scenariusz?
  4. Niebezpieczeństwo jest bardzo duże. Szczególnie zagrożone cztery województwa, pojawiły się alerty IMGW
  5. Jeśli ją masz, czeka na ciebie fortuna! Chodzi o bardzo nietypową monetę o nominale 5 złotych
  6. W szklance pod którym numerem jest najzdrowsze jajko? Mnóstwo osób się myli

Źródło: Newsner

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News