Do tej pory zginęło 90 osób a każdy kolejny dzień ulicznych starć pochłania kolejne ofiary. Opozycjoniści posuwają się do rzucania w wojsko koktajlami mołotowa, a armia nie pozostaje dłużna. Wojsko przeprowadza masowe aresztowania i otwiera ogień do demonstrantów.

Protesty w Wenezueli zamieniają się w antyrządowe powstanie. Napięcia w kraju rosły od początku prezydentury Nicolasa Maduro. Z czasem jego rządy stawały się coraz bardziej represyjne, a sfrustrowani kryzysem gospodarczym obywatele radykalizowali się.

W końcu coś pękło w wenezuelskim społeczeństwie. Maduro długo przesuwał termin kolejnych wyborów. Teraz planuje zmiany w konstytucji, na którą powołują się manifestujący przeciwko niemu obywatele. Maduro nazywa ich działania próbą zamachu stanu.

Protesty w Wenezueli trwają od 3 miesięcy. Do tej pory w wyniku zamieszek aresztowano 3000 osób. 90 zginęło. Demonstrujący sięgają po kamienie, petardy i koktajle mołotowa. W odpowiedzi są atakowani gazem łzawiącym i armatkami wodnymi. Zdarza się, że wojsko otwiera ogień do protestujących.

W internecie pojawiają się relacje z zamieszek. Udostępnione nagrania ukazują zatrważającą skalę konfliktu.

https://www.youtube.com/watch?v=Q9ZRZSW5rzI&feature=youtu.be

źródło: Onet

ZOBACZ TAKŻE

https://www.youtube.com/watch?v=hE8DTQ0wSsc

loading...

Zobacz również