Wojciech Smarzowski, zdecydowanie najgłośniejszy ostatnimi czasy polski reżyser, nie boi się zabierać głosu w sprawach bieżących. Robi to osobiście, lub za pomocą swojej twórczości. Za każdym razem jego stanowisko jest jasne, a efekt mocno kontrowersyjny.

Wojciech Smarzowski w mgnieniu oka stał się z promowanego przez oficjalną narrację reżysera do osoby otwarcie atakowanej przez środowiska związane ze Zjednoczoną Prawicą. Film „Wołyń”, który stworzył w 2016 roku, był promowany przez Telewizję Polską, jako doskonałe przedstawienie gehenny Polaków zamieszkujących Wołyń w czasie rzezi, której dokonali na nich ukraińscy nacjonaliści.

W tym roku jednak wyreżyserował równie głośny film, który w ciągu kilku dni pobił rekordy oglądalności w kinach. Opowiadający o patologiach polskiego Kościoła „Kler” stał się powodem zajadłej krytyki ze strony prorządowych i prawicowych mediów.

Film uznano nawet za antypolski i uderzający w wizerunek Kościoła tak mocno, że mógłby zagrozić jego pozycji. Natychmiast także przedsięwzięto akcje mające na celu zdyskredytowanie produkcji i odwiedzenie Polaków od jego obejrzenia.

Wojciech Smarzowski przypowieścią atakuje rząd

Dziś facebookowy profil Wolne Sądy opublikował na swojej tablicy nagranie stworzone przez reżysera, na którym opowiada on odnoszącą się do rzeczywistości historię bójki w szkole podstawowej. Nagranie błyskawicznie zyskało popularność.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Znani politycy, którzy odeszli od swoich żon [ZDJĘCIA]

– Wyobraź sobie taką sytuację. Znowu jesteś w szkole podstawowej, w klasie masz Adriana, którego nie lubisz. Nie ma w tym nic złego, dlatego, że nie wszyscy muszą się lubić. Jednak tego feralnego dnia dochodzi do przepychanek, do wyzwisk. Ty nazwałeś go „pedałem”, on ciebie „Żydem”. Albo na odwrót – to nie ma dużego znaczenia – wprowadza nas w kontekst Smarzowski.

Następnie opowieść zawiera dosyć drastyczną scenę.

– Dochodzi do przewracanek do pierwszej krwi – kontynuuje reżyser. – Adrian niefortunnie uderza potylicą w kant szafki, leje się krew. Nakrywa was katecheta albo ksiądz, giną jakieś pieniądze i sprawa robi się grubsza. Trafia do dyrektorki szkoły. Niefart jest taki, że dyrektorką szkoły jest mama Adriana. Nauczyciele, którzy potem będą decydować o twoim losie, bardzo lubią swoją pracę, niektórzy boją sie zwolnień. I teraz jak myślisz, kogo tego dnia wypier***ą ze szkoły? Adriana, czy ciebie? – rozwija i pointuje Smarzowski.

Czy tak będzie wyglądała reforma sądownictwa?

Historia jest oczywiście alegorycznym przedstawieniem teoretycznej sytuacji po całkowitej reformie sądownictwa. Adrianem jest oczywiście przedstawiciel władzy, najprawdopodobniej Andrzej Duda (takie przezwisko nadano mu w internecie), dyrektorką osoba zarządzająca sądem z ramienia PiS, a nauczycielami sędziowie także obsadzeni przez partię Kaczyńskiego. Nagranie ma za zadanie przedstawienie niebezpieczeństw, które reżyser i opozycjoniści dostrzegają w polityce Zjednoczonej Prawicy.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Ujawniono aferę, która pogrąży PiS. Skrywano awarię samolotu
  2. Agata Duda wzoruje się na Elżbiecie Jaworowicz! Polakom opadły szczęki
  3. Groteska! PZPN: Polska przegrywa przez kibiców i dziennikarzy

Czy zgadzasz się z reformą sądownictwa?

Loading ... Loading ...

Na celowniku PiS: Gwiazdy, które naraziły się władzy [ZDJĘCIA]

źródło: natemat.pl

Zobacz również