B. wicepremier w sobotę potrącił kobietę. Teraz oświadczył, że ma raka

B. wicepremier w sobotę potrącił kobietę. Teraz oświadczył, że ma raka Źródło: Wikimedia Commons/Andrzej Barabasz

Włodzimierz Cimoszewicz kilka dni temu był uczestnikiem głośnego wypadku w Hajnówce. Z racji swojej wysokiej pozycji media szybko podchwyciły temat. Analizując, jak mogło do tego dojść, podał do publicznej wiadomości, że ma raka.

Włodzimierz Cimoszewicz potrącił w sobotę 4 maja 70-letnią rowerzystkę. Zdarzenie miało miejsce przy ulicy Dowgirda w Hajnówce, około godziny 9:00. Do tej pory media nie dają spokoju politykowi, spekulując, co tak naprawdę mogło spowodować wypadek.

Z ustaleń policji wiadomo na pewno, że kobieta wjechała rowerem na przejście dla pieszych i uderzył w nią samochód prowadzony przez byłego wicepremiera. Cimoszewicz udzielił kobiecie pomocy i sam zawiózł ją do szpitala. Po południu na Facebooku wypowiedział się sam zainteresowany i wyznał prawdę o okrutnej chorobie.

Włodzimierz Cimoszewicz ma raka

- W dniu dzisiejszym 4 maja w godzinach porannych doszło w Hajnówce do przykrego zdarzenia z moim udziałem. Kierując samochodem potrąciłem przejeżdżającą przez przejście dla pieszych rowerzystkę. Na szczęście dzięki mojej niewielkiej prędkości, około 30 km/h, poszkodowana Pani odniosła niegroźne obrażenia. Udzieliłem jej natychmiastowej pomocy i po przekonaniu o konieczności poddania się badaniu lekarskiemu została ona odwieziona do szpitala. W tej chwili znajduje się w domu - napisał na swoim oficjalnym profilu Włodzimierz Cimoszewicz.

W dalszej części oświadczenia można znaleźć gorące przeprosiny, a także usprawiedliwienie - wicepremier poruszał się autem pod słońce, a w dodatku mógł być rozbity i rozkojarzony smutną wiadomością.

- Nie wykluczam również, ze bolesna dla mnie informacja sprzed dwóch dni o wykryciu u mnie choroby nowotworowej mogła mieć wpływ na moje samopoczucie - dodał były wicepremier.

- To przy okazji takich okresowych badań wyszło na jaw. Jest w niezaawansowanym stadium - wyznał w rozmowie z Polsat News i dodał, że chodzi o "taki bardziej męski" nowotwór.

Pojawiły się także pogłoski o tym, że samochód Cimoszewicza nie miał aktualnych badań technicznych. Polityk bez ogródek potwierdził to, argumentując się przeoczeniem terminu stawienia się na przeglądzie. Zapewnił, że samochód był w 100% sprawny i że zawsze pilnował terminów badań technicznych.

Aktualnie dalsze dochodzenie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku.

Co dalej z wyborami?

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Włodzimierz Cimoszewicz bierze udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. O tym, czy polityk zrezygnuje z walki o stanowisko, wypowiedział się jego syn.

- Przygotowania taty do startu w wyborach idą pełną parą. Jesteśmy zdeterminowani i wierzymy w bardzo dobry wynik w tych wyborach - mówił Tomasz Cimoszewicz dziennikarzom.

Wychodzi na to, że mimo choroby Cimoszewicz nie ma zamiaru ustępować i głęboko liczy na zwycięstwo, by pokazać wszystkie swoje możliwości.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka tragedia w życiu gwiazdy TVN! Jej półtoraroczny syn walczył z PRZERAŻAJĄCYM rakiem mózgu! Lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie
  2. Meghan Markle URODZIŁA! Znamy PŁEĆ dziecka!
  3. Dramat w przestworzach. Samolot stanął w płomieniach, wszyscy pasażerowie nie żyją
  4. Tysiące rodzin utraciło prawo do pieniędzy z 500 plus. Porażające informacje
  5. TVN przekazał tragiczną wiadomość. Koszmarny wypadek, zginęli wykonując swoją pracę

Źródło: Wiadomosci.wp

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News