Chociaż tuż przed wizytą Donalda Trumpa w Polsce wielokrotnie zapowiadano, że dojdzie do spotkania prezydenta Stanów Zjednoczonych z legendarnym już Lechem Wałęsą, doniesienia te ostatecznie okazały się nieprawdziwe. Zanim jednak cała Polska dokładnie poznała plan dnia przywódcy USA, kontrowersyjną plotkę zdążył zdementować jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości.

– O takie spotkanie z prezydentem zabiegała amerykańska ambasada. Były w tej sprawie prowadzone rozmowy. Będzie to spotkanie w cztery oczy. Nie wiem tylko, czy będzie to po spotkaniu na Zamku Królewskim, czy też na placu Krasińskich, po przemówieniu prezydenta Donalda Trumpa. Szczegóły będą znane w ostatniej chwili – zapowiadał jeszcze kilka dni temu poseł PO Jerzy Borowczak. Wtórował mu w tym także sam Lech Wałęsa, jednak ostatecznie do jakże znaczącego spotkania nie doszło.

– Akurat gdy wybuchła ta sprawa w mediach, rozmawiałem z ambasadorem czy wysokim przedstawicielem dyplomacji amerykańskiej i pytałem go o to. Powiedział, że prezydent Wałęsa jak wszyscy byli prezydenci Polski jest zaproszony na pl. Krasińskich. Moje źródła amerykańskie powiedziały mi, że nigdy takie spotkanie nie było planowane – powiedział za to dziennikarzom Radia ZET polityk PiS Adam Bielan. Uprzejmości pomiędzy Trumpem i Wałęsą skończyły się jedynie na oficjalnym pozdrowieniu, które zresztą nie zostało zbyt przychylnie przyjęte przez zgromadzonych Polaków.

...

Zobacz również