Po 68 latach dziewczyna zadzwoniła do Witolda Pyrkosza. Jego reakcja była BEZBŁĘDNA! "Kurcze pieczone"

Po 68 latach dziewczyna zadzwoniła do Witolda Pyrkosza. Jego reakcja była BEZBŁĘDNA! "Kurcze pieczone" Źródło: mjakmilosc.tvp.pl

Witold Pyrkosz był nie tylko świetnym aktorem, ale także wspaniałym człowiekiem. Jego znajomi podkreślają, że zawsze cechował się wyjątkowo wielkim i pozytywnym dystansem do otaczającego świata. Tak też było, kiedy po 68 latach zadzwoniła do niego pewna znajoma, która spotkała się z bezbłędną reakcją.

Witold Pyrkosz ceniony był ze swoich umiejętności scenicznych oraz niebywałego poczucia humoru, któremu często dawał upust z niebywałą gracją. Podkreślali to zarówno koledzy i koleżanki z planu, jak i jego najbliżsi. Legendarny artysta potrafił zachować głowę na karku nawet w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach. Kiedyś zadzwoniła do niego przyjaciółką, z którą nie utrzymywał kontaktu przez niemalże 70 lat. Kobieta zapewne nie spodziewała się, że spotka ją bardzo oryginalna reakcja na telefon.

Witold Pyrkosz bezbłędnie zareagował na telefon od przyjaciółki

Witold Pyrkosz ostatnie lata swojej działalności spędził na planie "M jak Miłość". Z okazji dziesięciolecia serialu, które wypadło przed kilkoma laty, aktor udzielił bardzo ciekawego wywiadu dotyczącego m.in. jego młodości. W związku z okrągłą rocznicą wyemitowania pierwszego odcinka serialu, mistrz został zapytany o to, jaki był w których zakończył swoją pierwszą dekadę w życiu. - To był rok 1937, czyli dwa lata przed wybuchem II wojny światowej. Chodziłem do szkoły Świętej Marii Magdaleny we Lwowie. Potem wybuchła wojna i całe życie mi się przewróciło do góry nogami - przyznał 
Witold Pyrkosz w rozmowie z Joanną Rutkowską. Z tamtych lat w pamięć zapadła mu bardzo jedna znajomość, która zakończyła się jeszcze w czasach szkoły podstawowej. - Ostatni raz widziałem się z nią w 1939 roku. A to było tak. Mieszkaliśmy w domach obok siebie. Pamiętam, że pożyczyłem jej książkę „Chata wuja Toma”, której już potem nie odzyskałem - wspomniał.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Okazało się jednak, że po ponad 60 latach koleżanka postanowiła odświeżyć kontakt. Pewnego dnia dumnie wybrzmiał dzwonek telefonu aktora, a w słuchawce pojawił się znajomy głos sprzed lat. Jego reakcja była na tyle niespodziewana, co zabawna. - Pewnego dnia, trzy lata temu zadzwonił do mnie telefon. I damski głos mówi do mnie: „Przepraszam, czy ja się dodzwoniłam do pana Pyrkosza?” Ja na to: „Tak słucham panią?”. I wtedy mnie olśniło:„Kurcze pieczone, to ty mi nie oddałaś książki „Chata wuja Toma!”. Rozpoznałem ją po głosie, przedziwna i śmieszna sprawa. Nadal utrzymujemy kontakt, choć ona mieszka w Australii - wyznał Witold Pyrkosz przed ośmioma laty.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Miażdżąca promocja w Rossmannie. Będą rozdawać produkty ZA DARMO!
  2. Nie uwierzycie, kim jest żona Jurka Owsiaka. Prawica dostanie zawału
  3. Przed śmiercią Daria Trafankowska miała koszmarne problemy. Nikt nie wiedział 
  4. Niemal nikt o tym nie wie. Tajemniczy aktor prowadził „Jaka to melodia” przed Janowskim 
  5. Jessica z „Rolnik szuka żony” opowiedziała o swoim koszmarze! Tak potraktował ją mężczyzna 
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  Źródło: TVP Następny artykuł