– To będzie tak poważny zawał, że na wiosnę wyjadą na protesty i blokady nie tylko rolnicy, ale wszyscy ci, którzy zostaną uderzeni, trafieni tą ustawą – komentuje Przemysław Wipler kwestię zmian w prawie dotyczącym nabywania ziemi. ‚

– Wprowadzając preferencje na rzecz rolników indywidualnych od 1-go maja tego roku wywali się cały rynek transakcji nieruchomości w Polsce. W Wielkopolsce około 90% małych działek pod domki jednorodzinne będzie objęta tymi przepisami. Warszawa, Szczecin, czy Kraków – od 30 do 50% gruntów w tych miastach będzie objęte tą ustawą. Prawie cała moja dzielnica będzie objęta tymi przepisami. Oznacza to, że mając działkę i dom jednorodzinny będę mógł sprzedać ten dom tylko rolnikowi indywidualnemu! Jakie są skutki takiego mechanizmu? – mówi Przemysław Wipler dla „Nam Zależy”.

– Doprowadzono do kuriozalnych rozwiązań. Dzwonili do mnie znajomi, którzy są dosyć dużymi rolnikami – “Przemek, to jest kompletne szaleństwo! Mam trzech synów, którzy nie mieszkają na moim gospodarstwie. Moje dzieci nie będą mogły odziedziczyć po mnie ziemi, bo nie są rolnikami indywidualnymi – komentuje były poseł.

– Rząd coraz lepiej widzi, co to oznacza. W tym rządzie są ludzie, którzy mówią o budowie nowoczesnej gospodarki – Gowin, Morawiecki i wiele innych osób, które w pierwszej kolejności powinny pochylić się nad tym problemem. To się skończy zawałem dla obrotu nieruchomości! Notariusze będą mogli iść na bardzo długi urlop, jeśli te przepisy wejdą w życie. Podobne problemy będą mieli deweloperzy, firmy budowlane, małe firmy. To nie duńskie czy niemieckie koncerny budują domki jednorodzinne, ale dziesiątki tysięcy małych firm – dodaje.

źródło: Nam Zależy 

Zobacz również