Wczorajszy zamach zmroził krew w żyłach nie tylko kibiców Borussi ale i tych osób, które ze sportem na co dzień nie mają wiele wspólnego. Wokół wydarzenia narosło wiele spekulacji. Teraz, wraz ze zalezieniem dwóch poszlak, część z nich została rozwiana.

Niemieccy śledczy badają dwa listy, które mogą wskazywać sprawców zamachu. Jeden z nich znaleziony został w pobliżu miejsca wybuchów. Z jego treści wynika, iż sprawcami zamachu mogli być terroryści z Państwa Islamskiego. Drugi list wskazuje na odpowiedzialność niemieckich antyfaszystów.

O pierwszej z poszlak poinformował w czasie konferencji prasowej Gregor Lange, szef dortmundzkiej policji. W liście, zaczynającym się od słów „W imię Allaha”, zamieszczone zostały odwołania do ataku na berliński Jarmark Bożonarodzeniowy w 2016 roku. Autor pisze w nim również o Angeli Merkel i wpływie kanclerz na przebieg wojny w Syrii. Konkretnie wymieniony został udział Niemiec w bombardowaniu pozycji Państwa Islamskiego.

Po internecie krąży jeszcze jeden  list. Jego autorami mieliby być członkowie ugrupowań antyfaszystowskich. Motywacją ataku, w świetle drugiego listu, miałby być fakt, iż klub z Dortmundu toleruje obecność osób o poglądach faszystowskich na trybunach stadionu.

Nadal nie potwierdzono autentyczności listów. Z tego powodu nie można również zakwalifikować zdarzenia jako próby zabójstwa.

Zobacz również