Rozwścieczona Schmidt komentuje aferę z SMS-ami z Petru

Rozwścieczona Schmidt komentuje aferę z SMS-ami z Petru

Podróż na Maderę, spekulacje o romansie, w końcu "afera SMS-owa". Wokół Ryszarda Petru i posłanki z jego partii, Joanny Schmidt, narosło ostatnio wiele szumu. Taka sytuacja nie mogła obejść się bez komentarza z ich strony.

Dziennikarze jednego z polskich portali internetowych postanowili dotrzeć do posłanki Schmidt i zapytać ją o jej zdanie na temat wszystkich fantastycznych doniesień z Petru w tle. Posłance przypomniano podróż na Maderę we dwoje z liderem Nowoczesnej, a także ostatnią "aferę SMS-ową", która rozpoczęła się po upublicznieniu treści jej korespondencji SMS.

 - Publikacja dotycząca mojej prywatnej korespondencji to kompletne dno - krótko skrytykowała Schmidt.

Posłankę zapytano jednak o to, czy faktycznie łączy ją coś z Ryszardem Petru. Schmidt szybko odcięła się od tego, usprawiedliwiając się skupieniem na pracy zawodowej.

 - Nie komentuję swojego życia prywatnego. Staram się nie czytać żadnych komentarzy, tego całego hejtu, który pojawił się po wyjeździe do Portugalii i dotyczy mojego życia osobistego. Nie chcę, by to wpływało na moją pracę zawodową - oświadczyła polityk.

Nietrudno jednak zauważyć, że zamieszanie wokół Schmidt i Petru faktycznie miało swoje skutki. Posłanka straciła bowiem swoje stanowisko wiceprzewodniczącej klubu Nowoczesnej. I tutaj Schmidt znalazła szybko odpowiedź niemającą nic wspólnego z Petru. Przetasowania w partii uzasadniła nawałem pracy, jaki dotychczas miała.

 - Zmiany w prezydium klubu parlamentarnego planowaliśmy już wcześniej i nie było one wynikiem publikacji na temat mojego wyjazdu do Portugalii. Zdecydowaliśmy o podzieleniu pracy między prezydium klubu i zarząd partii. Ciężko byłoby pracować i tu, i tu - wytłumaczyła posłanka.

To nie wszystko. Schmidt ucięła rozmowę i podkreśliła, że zajmuje się aktualnie przygotowaniami do wyborów samorządowych, które odbędą się... dopiero jesienią 2018 roku. Ponadto zaznaczyła, że wolny czas, którego ma i tak mało, chce przeznaczyć swoim dzieciom.

 - Mam bardzo dużo obowiązków w zarządzie krajowym, a zbliżają się wybory samorządowe. Do tego dochodzi opieka nad dziećmi, którym chcę poświęcić jak najwięcej czasu - oświadczyła Schmidt.

pt
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News