Nadawany od prawie dwudziestu lat na antenie TVP serial zdobył ogromną sympatię i solidne grono odbiorców. Każdy zwrot akcji wywołuje spore emocje i zainteresowanie, gdyż M jak miłość przez całe swoje istnienie nigdy nie napotkało poważniejszych problemów. Teraz w najnowszym odcinku dojdzie do wielkiego powrotu postaci, która natychmiastowo wywoła swoistą wojnę.

Po dwuletniej przerwie od pobytu na planie i obecności na szklanych ekranach do serialu powraca Tamara Arciuch, która w M jak miłość wciela się w rolę Anny, siostry zmarłej Hanny Mostowiak (Małgorzata Kożuchowska). Arciuch zrobiła sobie przerwę od telenoweli, by skupić się na opiece nad urodzoną w 2016 roku córeczką.

Tymczasową nieobecność aktorki w obsadzie serialu usprawiedliwiono wyjazdem Anny do Paryża. Teraz postać wraca do Grabina, by na stałe tam zamieszać. Na ten moment czekało miliony telewidzów w całej Polsce!

We wsi Annę przywita jej siostrzenica Ula. Bohaterka natychmiastowo schlebiła swojej ciotce, pozytywnie oceniając jej urodę i naprawdę ciesząc się z jej widoku. Niestety sama powracająca zza granicy nie będzie tak entuzjastycznie podchodziła do swojej wizyty.

Jak ty to robisz, ciociu? Z roku na rok jesteś coraz piękniejsza! – zapyta Ula.

Nie ściemniaj, młoda… – odpowie jej Anna.

Wielki powrót w M jak miłość początkiem gorącego sporu!

Pobyt dawno nieobecnej mieszkanki Grabiny w domu nie jest jednak motywowany tęsknotą. Anna zjawiła się we wsi, by powiedzieć swojemu ukochanemu Wernerowi o uczuciach, które żywi wobec poznanego we francuskiej stolicy dziennikarza.

Co najciekawsze okaże się, że także i Werner znalazł sobie sympatię. W czasie gdy Gruszyńska przebywała poza Polską, zauroczył się w jednej ze swoich przepięknych klientek. Nie chcąc dłużej trzymać w tajemnicy swojego romansu, Anna postanowi powiedzieć o nim mężczyźnie.

Tam we Francji poznałam kogoś. To paryski dziennikarz, był moim gościem. Przysięgam, że do niczego nie doszło! Ale mimo wszystko chcę być fair, uprzedzić cię – powie.

Nie jest to jednak ostatnia kontrowersja związana z powrotem Anny do domu. Podczas jej spaceru z Ulą, obie panie napotkają na trwające prace budowlane na ziemi, której Mostowiakowie za nic nie chcieli oddać Starskiemu. Niepełnosprawny biznesmen postawił w końcu na swoim i zdobył sad i siedlisko, którego rodzina nie chciała oddać. To będzie początek wielkiej wojny, gdyż Gruszyńska postanowiła nie dopuścić do wykorzystania działki.

Co tu się dzieje? Jakim prawem tu panowie weszli? Zaraz dzwonię po policję! – wykrzyknie zaskoczona Anna.

Co mnie tu pani straszy? Wszystko jest legalnie! Wszystko jest na rysunku, pani zobaczy. Tędy przebiega granica działki. A tu będzie teren budowy! – odpowie jej pracownik budowy.

Budowy?! Po moim trupie! – stwierdzi zdesperowana bohaterka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Doda zabrała głos ws. Tomasza Komendy. Wstrząsające słowa
  2. Koleżanki skakały jej po głowie. Wstrząsające nagranie z polskiej szkoły (video +18)
  3. Michał Wiśniewski błaga o pomoc! Los go nie oszczędza

Czy jesteś fanem "M jak miłość"?

Loading ... Loading ...

"M jak miłość": Jak zmieniły się gwiazdy serialu [ZDJĘCIA]

14 gwiazd disco polo, których już z nami nie ma [ZDJĘCIA]

źródło: jastrzabpost.pl

Zobacz również