Wielka akcja polskich służb na Dolnym Śląsku. Na celownik wrocławskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego trafili politycy opozycji. Zatrzymano kilka ważnych nazwisk. Okazuje się jednak, że to dopiero początek akcji zakrojonej na szeroką skalę.

O sprawie z samego rana poinformowało TVP Info. Następnie doniesienia publicznego nadawcy potwierdził rzecznik CBA. Ten potwierdził, że zatrzymano sześć osób związanych z opozycją. Jak się okazuje, chodzi o pracowników Ministerstwa Skarbu Państwa za rządów PO-PSL.

Mowa o akcji sprzedaży państwowej spółki Ciech S.A., która z rąk państwa trafiła do Jana Kulczyka. Pakiet kontrolny potężnego podmiotu chemicznego sprzedano po zaniżonej cenie, jak donosi Anita Gargas, dziennikarka TVP.

Chodzi o sprawę zbycia przez Skarb Państwa kontrolnego pakietu akcji CIECH S.A. spółce Jana Kulczyka – mówi rzecznik CBA, Piotr Kaczorek.

ZOBACZ TAKŻE: Życie prezesa PiS ZAGROŻONE! Służby wkraczają do akcji

Politycy opozycji za kratami

Najciekawsze są nazwiska zatrzymanych w sprawie. Mowa bowiem o politykach opozycji, którzy jeszcze kilka lat temu sprawowali ważne funkcje. CBA zajęło się bowiem wiceministrem skarbu w rządzie PO-PSL Pawłem T. i jego podwładnymi. CBA zajęło się także dwoma ekspertami z firmy finansowej, która miała pomóc wycenić Ciech.

Ci urzędnicy to m.in. główny ekonomista Ministerstwa Skarbu Państwa w rządzie Donalda Tuska i dyrektorzy departamentu odpowiedzialnego za prywatyzację: Michał M. i Tomasz Z. – podaje TVP Info.

Zatrzymanym z ministerstwa zarzuca się przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Ekspertów oskarża się o pomocnictwo. Tak poinformował Cezary Gmyz, dziennikarz, który razem z Anitą Gargas zajmował się sprawą Ciechu.

Paweł T. i urzędnicy Ministerstwa Skarbu Państwa podejrzani są o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w celu uzyskania korzyści majątkowej lub osobistej. Pracownicy ING o pomocnictwo w tym czynie – podał Gmyz.

Co więcej, Gmyz nie ma wątpliwości, że zatrzymanie kilku osób z byłego resortu skarbu to tylko początek. Dziennikarz przekonuje, że sprawa jest o wiele głębsza, a zamieszanych w nią osób nie brakuje.

– Moim zdaniem na tych sześciu osobach się nie skończy, to początek szerszej operacji – skwitował Gmyz po zatrzymaniu polityków opozycji.

ZOBACZ TAKŻE: Rusin wbiła szpilę ministrowi PiS. Opozycja zachwycona

źródło: gazeta.pl

Te afery WSTRZĄSNĘŁY polską polityką!


Głośne seksafery w polskiej polityce [ZDJĘCIA]

Zobacz również