Coraz częściej robi się w mediach głośno o kolejnych partiach skażonego mięsa trafiających do Polski z różnych części Europy. Tym razem z niemieckiej fermy przywieziono do Warszawy 3 tony skażonego mięsa, które nie przeszło pozytywnie bardzo ważnych badań i testów. Co zadziwiające, część z nich zdążyła już trafić do polskich sklepów.

Główny Lekarz Weterynarii ogłosił wczoraj, że drób skażony był środkiem do zwalczania wszy, kleszczy i roztoczy. Jak się okazało, normę przekroczono w tej kwestii aż trzykrotnie. 11 ton mięsa, które zatrzymano jeszcze w ubojni, zostaną od razu zutylizowane.

Według Głównego Lekarza Weterynarii nie ma jednak potrzeby, aby zajmować przetworzone mięso. Zbadano je bowiem odpowiednio i ustalono, że nie zawiera ono trującego preparatu. Produkty, które trafiły już do polskich sklepów, są więc prawdopodobnie bezpieczne dla zainteresowanych nimi konsumentów.

Co niezwykle istotne, mięsa, które wysłano do sprzedaży, miało być na razie bardzo niewiele. Niepokojące okazują się za to doniesienia o tym, iż tonę tych samych kurczaków wysłano już do Liberii.

...

Zobacz również