Kontrowersje po Oscarach. Polski film mógł nie wygrać przez politykę

Kontrowersje po Oscarach. Polski film mógł nie wygrać przez politykę

Tej nocy zostały wręczone Oscary. Wśród nominowanych osobistości znalazła się Polka. Wszyscy twierdzili, że Dorota Kobiela i jej animacja „Twój Vincent” mają ogromne szanse na wygraną... jednak na drodze stanęła "siła wyższa".

Reżyserka starała się dziewięć lat o to, by zrealizować ten film i w końcu odniosły wielki sukces. Kobiela stworzyła dzieło, które ukazuje jej fascynację twórczością Vicenta Van Gogha. ZOBACZ TAKŻE: Cała prawda o zakazie handlu. Fortunę zbije ten polityk!

Wspaniała koncepcja

Koncepcja filmu jest taka, ze wygląda on jak ożywione obrazy wielkiego malarza. Chociaż początkowo wydawała się totalną abstrakcją dla potencjalnych inwestorów to ostatecznie przypadła do gustu krytykom. Każda z 65 tys. klatek została ręcznie namalowana, w projekcie wzięło udział 125 zawodowych malarzy z całego świata, którzy przyjechali do pracowni w Polsce i w Grecji. Dorota Kobiela stanęła w szranki walki o Oscara. Niestety, była to porażka Polki. Nie udało jej się wrócić do kraju ze statuetką. ZOBACZ TAKŻE: Wstrząsające wyznanie Majki Jeżowskiej. Miała wylew

Porażka Polki

Porażka boli tym bardziej, że w jej dzieło, którego współtwórcą jest jej mąż Hugh Welchman, zostało docenione i przyjęte z owacjami na stojąco podczas bardzo prestiżowego Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy. „Twój Vicent” otrzymał Europejską Nagrodę Filmową. ZOBACZ TAKŻE: Wielki skandal na Oscarach! Galę rozpoczął od obrzydliwego żartu o uciętym penisie Niestety, okazało się, że w wyścigu po wymarzonego Oscara byli lepsi. Nagroda dla najlepszego filmu animowanego powędrowała w ręce twórców amerykańskiego "Coco". Część internautów węszy spisek. Wynik "miał być znany już od wielu dni", a wszystko przez "polityczną ustawkę". Film Coco opowiada bowiem o Meksykanach i to ze względu na "polityczną poprawność" oraz "chęć dowalenia Donaldowi Trumpowi" miał zostać wybrany najlepszym filmem animowanym. Niestety, ze szkodą dla polskiego Vincenta. Źródło: kultura.onet.pl Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu