TVP znów manipuluje! Telewizja publiczna, której prezesem jest były poseł i działacz Prawa i Sprawiedliwości – Jacek Kurski, od czasu zmiany władzy jest krytykowana za swoją stronniczość i manipulowanie faktami. Dzisiaj, po wyborach kolejna granica została przekroczona.

TVP w ogniu krytyki! Podczas transmitowanego przez stację wieczoru wyborczego doszło do incydentu, który znów może zapisać się w niechlubnej historii mediów publicznych. Dziennik telewizyjny transmitowany w stacji już przyzwyczaił nas, telewidzów, do agresywnego i tendencyjnego języka, jednak tego jeszcze nie było.

TVP zasłania rzeczywistość.

Każda z największych telewizji na polskim rynku zdecydowała się na transmisję własnych wieczorów wyborczych. Największe emocje wśród wyborców wzbudzały oczywiście starcia w dużych miastach. Najbardziej medialnym pojedynkiem był jednak ten, który rozegrał się w Warszawie. Pośród wielu chętnych na objęcie fotela prezydenta stolicy tylko dwóch wydawało się zdecydowanymi kandydatami – Patryk Jaki, który startował z list PiS oraz Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej, czyli wspólnych list Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. O ile wszystkie największe stacje podały wyniki i relacje ze sztabów wyborczych, o tyle jedna z nich całkowicie przemilczała przegraną Patryka Jakiego.

Stacją, która nie zdecydowała się na przemówienie i transmisję prosto ze sztabu PiS był nie kto inny, jak TVP. W trakcie, gdy kandydat PiS pochodzący ze Zjednoczonej Prawicy dziękował sztabowcom za kilka miesięcy przygotowań oraz życzył Rafałowi Trzaskowskiemu powodzenia, program informacyjny telewizji publicznej zdecydował, że zamiast przemówienia wiceministra zaprezentuje wyniki z innych polskich miast. Sam kandydat Koalicji Obywatelskiej dzięki poparciu na poziomie 54% nie będzie musiał mierzyć się z oponentem w drugiej turze.

Wynik ten nie przypadł do gustu także innym, powiązanych z partią Jarosława Kaczyńskiego mediom. Social media Prawa i Sprawiedliwości przez bardzo długi czas milczały. Niemniej w trakcie konferencji udział wziął sam prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Robiąc dobrą minę do złej gry, stwierdzili, że Prawo i Sprawiedliwość i tak wygrało wybory, dzięki wielkiej wygranej w sejmikach.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Agata Duda ma swoje sekrety. 10 faktów z jej życia, którymi się nie chwali [ZDJĘCIA]

Internauci byli bezlitośni

Śledzący przebieg wyborów od razu wytknęli mediom powiązanym z PiS hipokryzję oraz „zmyślanie” rzeczywistości. Widzowie, już dawno przyzwyczajeni do manipulacji i agresywnych ataków przez stację w stronę opozycji, nie spodziewali się, że stacja będzie unikać podawania aż tak oczywistych faktów.

Na telewizję publiczną spadają gromy. Samo TVP oraz jego szefostwo nie odnosi się do stawianych zarzutów zaznaczając, iż dla ich stacji ważne było pokazanie wszystkich ważnych miast Polski, a nie tylko Warszawy. Pytanie tylko, czy gdyby prezydentem stolicy został Patryk Jaki, to TVP tak samo unikałoby podjęcia tematu? Tego się niestety już nie dowiemy.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Media: Kaczyński w furii po wyborach. Będą dymisje w rządzie
  2. Wielkie brawa dla Polsatu po wyborach! Cały internet im gratuluje
  3. Niewiarygodne! Znak zodiaku powie Ci jakiego psa potrzebujesz
  4. Jaka fryzura na wesele z boba? Modne pomysły

Na celowniku PiS: Gwiazdy, które naraziły się władzy [ZDJĘCIA]

Zobacz również