Widzowie DDTVN we łzach. Był wybitny, na zawsze pozostanie w naszej pamięci

Widzowie DDTVN we łzach. Był wybitny, na zawsze pozostanie w naszej pamięci Źródło: Dzień Dobry TVN

DDTVN jest programem łączącym kilka natur telewizji. Z jednej strony poruszane są tematy błahe, po czym następuje przeskok do kwestii największego kalibru. Widzowie żółto-niebieskiej stacji tym razem musieli liczyć się z morzem łez po usłyszeniu informacji dotyczących wybitnego artysty, którego musieliśmy niedawno pożegnać. Jego śmierć była wielkim ciosem dla fanów.

DDTVN staje się czasami miejscem, w których dochodzi do pierwszych zwierzeń znanych osób. Widzowie porannej telewizji dowiadują się jako pierwsi o uzależnieniach, chorobach czy też problemach znanych osobistości. Czasami zdarza się również tak, że zdradzane są historie osobistości, których nie ma już między nami.

DDTVN: wspomnienie wielkiego artysty

W połowie grudnia zeszłego roku całą Polskę obiegła wiadomość o śmierci wybitnego reżysera, scenarzysty, a w ostatnich latach również polityka, Kazimierza Kutza. Na kilka tygodni po jego śmierci studio DDTVN odwiedził jego syn. Tymoteusz Kutz opowiedział m.in. o tym, jak wyglądały jego wspólne chwile z tatą. - Z ojcem najbardziej łączyły mnie te poranki. My we dwójkę zawsze budziliśmy się pierwsi, jechaliśmy razem na zakupy, widzieliśmy się rano na śniadaniu i rozmawialiśmy. Mieliśmy takie swoje rytuały, a każdy dzień wyglądał w miarę podobnie (...) Wieczorem mieliśmy tzw. godzinki. Siadaliśmy u niego w pokoju i dużo rozmawialiśmy na temat życia, czy tego jak wyglądała praca na planie filmowym - opowiedział w rozmowie z Kingą Rusin i Piotrem Kraśko. Jak przyznał syn Kazimierza Kutza, dla jego ojca liczyły się przede wszystkim konkretne zasady, które starał się przekazywać swoim najbliższym. - Parę ładnych lat temu, kiedy poszliśmy do restauracji z ojcem i z tą słynną czapką na głowie. Ojciec zapomniał tej czapki i wróciliśmy do restauracji, a z niej wyszedł bezdomny właśnie z tą czapką  na głowie. Ojciec spojrzał na tego bezdomnego, na mnie i powiedział, że mniejsza z tą czapką, to nie jest aż tak istotne - wspomina Tymoteusz.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Syn Kazimierza Kutza nie ma wątpliwości, że jego ojciec czuł się człowiekiem zupełnie spełnionym artystycznie. Postanowił jednak dać ludziom coś więcej niż tylko wielkie emocje i właśnie dlatego brał aktywny udział w życiu politycznym. - Wydaje mi się, że to co chciał przekazać w sztuce, to co chciał zrobić w filmie, zrobił. I doszedł do momentu, w którym chciał działać bardziej lokalnie i zająć się sprawami społecznymi w swoim regionie. Zaangażował się politycznie, żeby jak najwięcej działać i jak najwięcej pomóc ludziom, być tam dla nich - skomentował Tymoteusz Kutz.
ZOBACZ TAKŻE
  1. TO ON jest mężem Jolanty Pieńkowskiej! Jeden z NAJBOGATSZYCH Polaków
  2. Ile emerytury ma Beata Tyszkiewicz? Kwota jest SZOKUJĄCO MAŁA
  3. Matka Edyty Górniak niedawno miała udar, a teraz jeszcze to… Współczujemy 
  4. Anna Mucha ujawnia WYJĄTKOWO INTYMNE tajemnice Wojewódzkiego. Fani osłupieli 
  5. Rząd PiS okłamał Polaków? Ustawa o przemocy domowej nie została wycofana 
  Następny artykuł