Zrozpaczony właściciel przez rok szukał zagubionego psa. W końcu odczytał wiadomość, która zwaliła go z nóg

Zrozpaczony właściciel przez rok szukał zagubionego psa. W końcu odczytał wiadomość, która zwaliła go z nóg Źródło: Pixabay.com Schreibweise

Wiadomość sprawiła, że mężczyzna niemal zemdlał z wrażenia. Pan Paweł przez rok szukał swojego ukochanego psa, który nagle zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach.

Wiadomość, którą otrzymał mężczyzna sprawiła, że wsiadł w pociąg i przejechał ponad 2 tysiące kilometrów. Pan Paweł przez wiele miesięcy szukał swojego ukochanego psa, aż całkiem stracił nadzieję na to, że kiedykolwiek się dowie, co się z nim stało.

Wiadomość zwaliła go z nóg

Legniccy strażnicy miejscy odnaleźli niezwykle zadbanego psa i odwieźli go do lokalnego schroniska. Tam sprawdzono chip psa i okazało się, że mieszka on we Francji. Rozpoczęły się poszukiwania właściciela czworonoga.

- Opublikowaliśmy na naszym facebookowym profilu informację, że pies jest u nas z nadzieją, że właściciel szybko się znajdzie. W komentarzu odezwała się do nas pani Beata Dziuba, która rozpoznała pieska. To Snoopy. Poinformowała, że pies należy do pana Pawła z Francji, który latem ubiegłego roku przebywał w Legnicy, załatwiając sprawy spadkowe. Pani Beata była tak zatroskana o los pana Pawła, że nawet zgłosiła na policji jego zaginięcie. Nie wierzyła, że mógł zostawić komuś Snoopiego. Dbał o niego bardziej, niż o siebie – relacjonowała Irena Dalek, kierowniczka schroniska.

Pan Paweł faktycznie przebywał rok wcześniej w Legnicy, załatwiał w kraju formalności spadkowe, jednak musiał z dnia na dzień wrócić do Francji. 

- Zostawił więc Snoopiego pod opieką wieloletniego kolegi, aby wrócić po psa za kilka dni. Będąc już we Francji, otrzymał telefon od kolegi, że pies rzekomo uciekł i mimo poszukiwań, nie udało się go odnaleźć – kontynuuje Irena Dalek.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wiadomość o odnalezieniu psa była dla mężczyzny szokiem

Właściciel zwierzaka mieszka na co dzień wraz z rodziną w miejscowości Pau we Francji. Kiedy dostał wiadomość o odnalezieniu swojego ukochanego pupila, był w szoku. Natychmiast wsiadł do pociągu i ruszył w kierunku Polski. W podróż zabrał 5-miesięcznego syna Snoopiego o imieniu Frodo.

- Nie sposób tego opisać, to trzeba było widzieć i przeżyć. Wszyscy mieliśmy łzy w oczach. Widać było, jak mocno za sobą tęsknili, pies i jego pan. Przedstawił również cały komplet dokumentów, który potwierdzał, że to on jest właścicielem psa - poinformowała Marta Moszyńska, technik weterynarii.

Dzisiaj grzeje: 1. Widzowie TVP pogrążeni w żałobie. Właśnie przekazano wiadomość o śmierci aktora "Klanu" i "Stawki większej niż życie"
2. Był twarzą TVP przez 25 lat, dziś nie ukrywa rozgoryczenia. "Niewyobrażalna paranoja"

Pan Paweł był niezwykle wzruszony. Mężczyzna bardzo tęsknił za swoim czworonożnym przyjacielem. Nie miał już nadziei, że kiedykolwiek go odnajdzie.

- To ogromna radość. Nie do opisania. Snoopy jest dla mnie jak ważny członek rodziny, zresztą tak jak i Frodo. Tyle miesięcy go szukałem… Dziękuję pracownikom schroniska, że zrobili wszystko, by mnie odnaleźć - powiedział pan Paweł.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Szczeniak z najpiękniejszymi oczami na świecie. Wygląda jak z bajki Disneya
  2. Z ostatniej chwili: Robert Lewandowski kontuzjowany. Nie zagra przez dłuższy czas
  3. Witold Pyrkosz poznał swoją żonę gdy miała zaledwie 17 lat. Jej losy po jego śmierci są smutne
  4. Najpierw Paweł Królikowski, teraz Małgorzata Kożuchowska. Media obiegła nagła wiadomość
  5. Zostawił szczeniaka z synem, po powrocie przerażony zabrał go do weterynarza. Prawda okazała się najgorsza z możliwych
  6. Koronawirus w dwóch krajach, które Polacy uwielbiają odwiedzać. Pierwszy przypadek na Bałkanach

źródło: Kochamy Zwierzaki

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News