Zbliżające się obchody Powstania Warszawskiego coraz mniej kojarzą się z męczeńską walką a bardziej przypominają odpusty pełne kiczowatych pamiątek – skarży się powstaniec.

W jednym z udzielonych wywiadów weteran Powstania Warszawskiego dosyć sceptycznie podchodzi do symboliki PW w kulturze masowej. Powstaniec skarży się na tatuaże kotwic i napisów „44 pamiętamy”. Według niego takie rzeczy nie mają związku z patriotyzmem.

Akcja fotograficzna, która miała podtrzymywać pamięć o tragicznych wydarzeniach, zdaniem bohatera może przynieść odwrotny efekt. Opaski, będące kluczowym elementem wydarzenia, weteranowi kojarzą się ze śmiercią bliskich osób, dlatego jest przeciwnikiem takiego wykorzystania tych symboli.

pwopaski

Powstaniec odniósł się też do afery wokół apelu smoleńskiego. Jego zdaniem ugoda na którą poszli powstańcy, chodzi o treść przemówienia, to sukces. Weteran uważa, że na ustąpieniu zyskali dużo więcej. Natomiast zaprzeczył w sprawie wniosku Hanny Gronkiewicz-Waltz dotyczącego dopisania profesora Władysława Bartoszewskiego. Twierdzi, że nic o tym nie wie o takowych ustaleniach.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

wk źródło:natemat.pl

...

Zobacz również